Studia są passé. Młodzi wybierają pracę
Obecnie na uczelniach kształci się 1,55 mln osób - o 90 tys. mniej, niż zakładał resort nauki. Do młodzieży dotarło, że dyplom nie jest gwarancją sukcesu
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego pomyliło się w swoich wyliczeniach - nie ma złudzeń Główny Urząd Statystyczny. I podaje, że obecnie studiuje 1,46 mln osób. - Na błąd w wyliczeniach wpływ miało kilka czynników, których resort mógł nie wziąć pod uwagę - twierdzi Paweł Zygarłowski, prezes Centrum Rozwoju Szkół Wyższych TEB Akademia. I dodaje, że głównym z nich jest spadek liczby maturzystów decydujących się na kontynuację nauki.
- Od kilku lat w mediach mówi się o bezrobotnych absolwentach, bezużyteczności dyplomu licencjata czy magistra. Teraz teza ta zbiera swoje żniwa. Młodzi zamiast zdobywać tytuły, wolą się kształcić w konkretnych zawodach albo od razu podjąć pracę - uważa Zygarłowski.
O tym, że liczba chętnych do studiowania spada, świadczą również statystyki rekrutacyjne. W ostatnich dwóch latach liczba 19-latków zmniejszyła się o 8,8 proc., podczas gdy liczba kandydatów na studia spadła o 15,6 proc. - Innymi słowy, spada współczynnik skolaryzacji, to jest zmniejsza się odsetek osób podejmujących dalszą naukę. Pod tym względem zmierzamy w kierunku średnich wartości europejskich - uważa Zygarłowski. Zgadza się z nim nawet Ministerstwo Nauki.
- Tworząc prognozę, zakładaliśmy stabilizację współczynnika. Tymczasem faktycznie ma on tendencję spadkową - przyznaje Łukasz Szelecki, rzecznik resortu. I zwraca uwagę, że wpływ na to ma bardzo dużo rzeczy, jak np. postrzeganie uczelni wyższych przez opinię publiczną, atrakcyjność innych ścieżek kariery czy oferta szkół technicznych i zawodowych.
@RY1@i02/2015/071/i02.2015.071.00000010b.802.jpg@RY2@
Urszula Mirowska-Łoskot
B9
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu