Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuratorzy walczą o etaty dla nauczycieli

1 lipca 2018

Samorządy alarmują, że są wręcz przymuszane do tworzenia nowych miejsc pracy. Szkoły i przedszkola mają ograniczać godziny ponadwymiarowe

Dyrektorom szkół pozostało tylko kilka dni na podjęcie decyzji o tym, z którym pedagogiem się pożegnać, a któremu zaproponować dodatkowe godziny. Szefowa resort edukacji Anna Zalewska na prośbę oświatowych związków przywróciła w ubiegłym roku obowiązek konsultowania przez szefów placówek arkuszy organizacyjnych.

Z naszych informacji wynika, że kuratorzy stali się orężem w rękach ministerstwa. Chcą oni, by szkoły i przedszkola ograniczały dodatkowe godzin zajęć, a także tworzyły nowe miejsca pracy. Dzięki temu w drugim roku reformy związanej z wygaszaniem gimnazjów będzie można się pochwalić, że etatów nie tylko nie ubywa, ale wręcz przybywa.

Urzędnicy z uwagami

Z sondy DGP przeprowadzonej wśród kuratoriów wynika, że planując nowy rok, szkoły mają tendencję do szukania oszczędności. Dlatego też organy nadzoru pedagogicznego w swoich opiniach do arkuszy organizacyjnych wyrażają sprzeciw i sugerują postępowanie administracyjne, jeśli ich opinie nie zostaną uwzględnione.

Jeszcze na początku kwietnia kuratorzy przygotowali nieformalne wytyczne dla dyrektorów, w których główny nacisk kładli na tworzenie dodatkowych etatów i zalecali ograniczanie godzin ponadwymiarowych.

- Jeśli pojawiały się jakiekolwiek nieprawidłowości w arkuszach organizacyjnych, to od razu wysyłaliśmy pisma do organów prowadzących placówki. Zobowiązywaliśmy je do poprawy dokumentów zgodnie z obowiązującym prawem. Tak było np. w przypadku, gdy w arkuszu brakowało informacji o wymiarze i przeznaczeniu godzin do dyspozycji dyrektora - wyjaśnia Małgorzata Duras, dyrektor wydziału informacji i promocji Kuratorium Oświaty w Szczecinie.

Kuratoria zwracały też uwagę na prawa uczniów ze szczególnymi potrzebami. - Dyrektor szkoły i przedszkola odpowiada za organizację pomocy psychologiczno-pedagogicznej. To on decyduje o wymiarze godzin zajęć rewalidacyjnych, zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej oraz innych wspomagających proces kształcenia, realizowanych przez pedagoga, psychologa, logopedę i innych nauczycieli. W uzasadnionych przypadkach, czyli przy dużej liczbie godzin ponadwymiarowych, zwracaliśmy się z prośbą o rozważenie możliwości zatrudnienia dodatkowych specjalistów - mówi Wiesława Szafrańska-Bortkiewicz, dyrektor wydziału nadzoru pedagogicznego Kuratorium Oświaty w Olsztynie.

- Niektórzy dyrektorzy w szkolnych planach nauczania liceów ogólnokształcących i techników w klasach pierwszych nie zaplanowali przedmiotów w zakresie rozszerzonym. Dyrektorzy szkół z małą liczbą uczniów mieli problemy z prawidłowym planowaniem zajęć w klasach łączonych. Uzasadnieniem negatywnej opinii był także brak zajęć wychowania do życia w rodzinie począwszy od klasy IV szkoły podstawowej, zajęć świetlicowych i biblioteki - wylicza Mariola Kiełboń, starszy wizytator Kuratorium Oświaty w Rzeszowie.

Z kolei podkarpacki kurator oświaty w większości opinii zauważył potrzebę organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej. - Zdarzały się też przypadki, że dyrektorzy przydzielali nauczycielom, a także sobie nieuzasadnione godziny ponadwymiarowe. Wszystkie arkusze, w których to stwierdzono, zostały zaopiniowane negatywnie - podaje Mariola Kiełboń.

Dolnośląskie Kuratorium Oświaty mówi wprost, że w większości arkuszy organizacyjnych na kolejny rok znajdowały się nieprawidłowości.

- Tygodniowy wymiar godzin zajęć religii, etyki, wychowania do życia w rodzinie był niezgodny z przepisami prawa. W arkuszach brakowało podanego wymiaru zajęć z pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Zawarte informacje były niezgodne z ramowymi planami nauczania, nie było też wymiaru i przeznaczenia godzin, które organ prowadzący szkołę może dodatkowo przyznać w danym roku na realizację zajęć edukacyjnych - wylicza Krystyna Kaczorowska, starszy wizytator Kuratorium Oświaty we Wrocławiu.

To tylko opinia

Zdaniem ekspertów samorządy i dyrektorzy mogą zapoznać się z opinią kuratorium, ale nie muszą tych zastrzeżeń uwzględniać.

- Zdecydowana większość tego typu uwag sprowadza się do jednego, czyli wymuszenia stworzenia dodatkowych etatów. Większość dyrektorów nie chce wchodzić w konflikt z organem nadzoru pedagogicznego i uwzględnia zastrzeżenia. Podczas szkoleń z dyrektorami mówiono mi wprost, że byli zastraszani przez kuratoria, że jeśli nie uwzględnią ich zmian, sprawa może znaleźć się w sądzie administracyjnym - potwierdza Elżbieta Rabenda, ekspertka z listy MEN, niezależna specjalistka ds. oświaty.

- Praktycznie z każdej opinii kuratoryjnej do arkusza wynika, żeby dyrektorzy tworzyli nowe etaty, a nie przyznawali kolejne godziny ponadwymiarowe - podkreśla Rabenda.

- Urzędnicy nagle przejęli się swoją rolą. Trzeba jednak znaleźć złoty środek między dodatkowym nauczaniem i wsparciem a pieniędzmi, których nam brakuje na nowe etaty - mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

- Za absurd uważam apelowanie przez kuratoria o ograniczanie godzin ponadwymiarowych dla nauczycieli przy jednoczesnym pozostawieniu mechanizmu zapewniania im ustawowej średniej płacy. Rezygnacja z nadgodzin spowoduje, że znowu trzeba będzie wypłacać gigantyczne kwoty jednorazowego dodatku uzupełniającego, czyli czternastki - przestrzega Olszewski.

Własna interpretacja

Gminy uważają, że kuratoria nadinterpretują przepisy. Chodzi m.in. o art. 220 ust. 1 pkt 4 ustawy z 14 grudnia 2016 r. - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo oświatowe (Dz.U. z 2017 r. poz. 60). Zgodnie z nim liczba uczniów przypadających na jeden etat pedagoga, psychologa lub logopedy, zatrudnionych w szkołach prowadzonych przez daną jednostkę samorządu terytorialnego, nie może być wyższa niż w roku szkolnym 2016/2017.

- Kuratorium jednak chce na nas wymusić, aby ten przelicznik nie dotyczył całej gminy, ale był rozbity na poszczególne placówki. A wtedy takie rozwiązanie generowałoby nam ogromne koszty w postaci dodatkowych etatów specjalistów w szkołach, w których nie ma aż tak dużego zapotrzebowania na pomoc psychologiczno-pedagogiczną - tłumaczy Żaneta Jaszczyk ze Starej Dąbrowy w woj. zachodniopomorskim.

- Czekam na decyzję wójta w tej sprawie. Ale już dochodzą mnie głosy, że jeśli tego nie uwzględnimy, to kuratorium będzie wszczynało postępowanie administracyjne - dodaje.

Z takiego nastawienia kuratoriów cieszą się jedynie oświatowe związki zawodowe.

- Po likwidacji godzin karcianych teraz za pomoc psychologiczno-pedagogiczną trzeba zapłacić nauczycielom lub zatrudnić dodatkowych specjalistów. Samorządy starają się tego unikać i wysługiwać się pracownikami, bez dodatkowego wynagrodzenia - mówi Ryszard Proksa, szef Krajowej Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Jego zdaniem dobrze, że przywrócono obowiązek opiniowania arkuszy przez kuratoria. Bo dzięki temu można pokazać, jak dyrektorzy i samorządy oszczędzają na oświacie.

@RY1@i02/2018/102/i02.2018.102.18300100a.801.jpg@RY2@

Co nowego należy uwzględnić przy planowaniu roku szkolnego 2018/2019

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.