Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister łagodzi reformę uczelni

2 lipca 2018

Nie będzie obligatoryjnego wydłużenia studiów niestacjonarnych pierwszego i drugiego stopnia o semestr, a jednolitych magisterskich - o dwa. To jedna ze zmian wprowadzona do projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, którego zmodyfikowana wersja ma zostać przedstawiona dziś przez resort nauki.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin przekonywał do tej pory, że studia zaoczne muszą trwać dłużej, jeżeli mają dostarczyć takiej samej wiedzy i umiejętności, jak studia dzienne.

Nie wszystkim się ten pomysł spodobał. Henryk Kowalczyk, dotychczasowy przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów (obecnie minister środowiska) w opinii przesłanej do pierwotnej wersji projektu oceniał, że zmiana będzie się wiązała z dodatkowym obciążeniem finansowym studentów studiów niestacjonarnych. "Będą płacić więcej, a wątpliwe jest, czy samo wydłużenie studiów poprawi ich jakość" - twierdził Kowalczyk. Zwracał również uwagę, że przepis był wadliwie skonstruowany. Wskazano w nim bowiem, że studia niestacjonarne mają być "co najmniej" o jeden lub dwa semestry dłuższe. "Może to prowadzić do sytuacji, kiedy uczelnie czas kształcenia rozłożą np. nawet na 13 semestrów" - prognozował Kowalczyk. I proponował, żeby możliwość wydłużenia studiów była dla szkół wyższych fakultatywna.

I właśnie w tym kierunku poszło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort zaznacza jednak, że decyzja ta nie oznacza rezygnacji z dbałości o jakość kształcenia.

- Położymy nacisk na efektywniejsze i skuteczniejsze działania Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Uważniej przyjrzymy się też szkołom wyższym, które prowadzą wyłącznie studia niestacjonarne i zweryfikujemy, czy kształcenie odbywa się tam na dostatecznie wysokim poziomie - podkreśla Piotr Müller, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Zmianę pozytywnie oceniają eksperci. - To dobra informacja. Pomysł wydłużenia studiów niestacjonarnych był z założenia zły. Służą one bowiem z reguły zdobywaniu dodatkowych kompetencji i dokształcaniu. A wydłużenie czasu ich trwania mogłoby w ogóle zniechęcić do podejmowania nauki w tym trybie - twierdzi Aleksander Temkin, przewodniczący Komitetu Kryzysowego Humanistyki Polskiej. Podobnie uważa Jakub Brdulak, kierownik Zakładu Zarządzania Wiedzą w SGH. W jego ocenie wydłużenie czasu trwania studiów niestacjonarnych niewiele by zmieniło, a mogłoby spowodować wzrost kosztów ponoszonych przez studentów. - Głównym kryterium w takim przypadku powinny być efekty kształcenia, a te przy dobrze prowadzonych studiach niestacjonarnych wcale nie muszą być gorsze od tych uzyskiwanych podczas nauki w trybie stacjonarnym - ocenia prof. Brdulak.

Wtóruje mu Tomasz Lewiński, autor analiz i badań w obszarze przepisów sektora szkolnictwa wyższego.

- Pozytywnie oceniam rezygnację z propozycji wydłużenia studiów niestacjonarnych. Takie rozwiązanie mogłoby okazać się sztucznym tworem i wcale nie podniosłoby jakości kształcenia - ocenia.

To jednak niejedyna poprawka, która znajdzie się w nowej wersji projektu. Resort nauki i szkolnictwa wyższego zadeklarował również korektę dotyczącą pensum dla nauczycieli akademickich zatrudnionych na stanowiskach dydaktycznych.

Pierwotnie roczny wymiar zajęć dydaktycznych miał wynosić do 540 godzin - dla pracownika dydaktycznego zatrudnionego na stanowisku asystenta lub stanowisku równorzędnym określonym w statucie uczelni. Do 360 godzin - dla innego pracownika dydaktycznego oraz do 240 godzin - dla pracownika badawczo-dydaktycznego. Resort zaproponowany w ustawie 2.0 wymiar 540 godzin planuje obniżyć do 360 godzin. - Deklarację zmniejszenia pensum oceniam pozytywnie, chociaż w tym zakresie postulowałbym akurat znacznie większą swobodę uczelni. One wiedzą najlepiej, jak gospodarować swoimi zasobami finansowymi i kadrowymi - uważa Lewiński.

Pod wpływem krytyki ministerstwo już wcześniej zadeklarowało, że toczące się postępowanie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego nie będzie przesłanką do rozwiązania umowy z nauczycielem akademickim, ani przeszkodą w pełnieniu funkcji rektora i w zasiadaniu w radzie uczelni.

Paulina Szewioła

paulina.szewiola@infor.pl

Etap legislacyjny

Projekt po konsultacjach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.