Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla polityków szkoła to już temat zamknięty

10 września 2019

Pierwszy września po likwidacji gimnazjów miał być gorzkim sprawdzianem dla rządzących. W części szkół nadal brakuje nauczycieli, samorządy nie mają pieniędzy, by rekrutować nowych, zaś efekty wejścia do liceów podwójnego rocznika będą odczuwalne jeszcze przez kilka lat. – Ale politycy stracili już zainteresowanie tym tematem – przyznaje prof. Kazimierz Przyszczypkowski z Uniwersytetu w Poznaniu.

E-tornister, mniejsze klasy albo ciepły posiłek dla każdego ucznia – to proponują kandydaci w wyborach. Zasadniczych zmian w strukturze edukacji nie przewidują, bo samorządy, nauczyciele, uczniowie i ich rodzice są już nimi zmęczeni. W efekcie przyjęto zasadę: ciszej nad tą trumną. Partie musiały jedynie ustosunkować się do podwyżek dla nauczycieli: PSL oferuje pensje finansowane z budżetu MEN, a nie z samorządów, oraz podwyżkę w wysokości 1 tys. zł. Tyle samo obiecuje Platforma, która deklaruje, że będzie płacić również za zajęcia ponad pensum. Lewica też chce dać więcej pedagogom, a PiS podkreśla, że już dał, i chce ich głównie szkolić. Jedynie Konfederacja zgłasza pomysł, który gruntownie przebudowałby system: prywatyzację edukacji i wprowadzenie bonu szkolnego tak, by pieniądze szły za dzieckiem. © A4

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.