Manewry Zapad nie tak liczne jak poprzednio
Prowokacji nie da się wykluczyć, ale według Wilna wrześniowe białorusko-rosyjskie ćwiczenia będą ograniczone
Litewski wywiad wojskowy twierdzi, że w białorusko-rosyjskich manewrach Zapad-2025 weźmie udział znacznie mniej żołnierzy niż w poprzednich edycjach. Większe ryzyko może się wiązać z kolejnymi manewrami, które według kalendarza powinny się odbyć za cztery lata. Zasadnicza część tegorocznych ćwiczeń odbędzie się między 12 a 16 września.
Oficjalnie podczas kolejnych edycji Zapadu w jego białoruskiej części brało udział zwykle 12–13 tys. żołnierzy. Faktycznie ich liczba była większa. Według analiz Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, o ile w 2009 r. wynosiła co najmniej 30 tys. żołnierzy, to w 2021 r. zwiększono ją do niemal 200 tys. Jak informuje DGP litewski resort obrony, który uważnie przygląda się sytuacji za wschodnią granicą, tym razem będzie ich w sumie nie więcej niż 30 tys., z czego jedynie 6–8 tys. na terenie Białorusi i kolejne kilka tysięcy w obwodzie królewieckim. „To wyraźnie mniej niż podczas poprzednich ćwiczeń. Mimo pojawiających się plotek o większych siłach, litewski wywiad ich nie raportuje” – czytamy w wiadomości ministerstwa do DGP. Mindaugas Mažonas, nowy szef II Departamentu Działań Operacyjnych (AOTD), czyli wywiadu wojskowego, doprecyzował w weekend na antenie LRT, że w graniczących z Litwą (i Polską) regionach Białorusi i w obwodzie królewieckim w sumie będzie ćwiczyć 10 tys. żołnierzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.