Ratunkowy numer 112 trafił pod lupę śledczych
PROKURATURA SPRAWDZA, czy minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller złamał prawo
Faworyzowana przez szefa MSWiA Jerzego Millera firma Medium Soft jest bliska wygranej w dwóch przetargach organizowanych i nadzorowanych przez niego - wynika z informacji "DGP"
MSWiA chce kupić oprogramowanie i sprzęt do zbudowania sieci centrów powiadamiania ratunkowego w całym kraju. CPR to miejsce, w którym będą odbierane wszystkie połączenia na numerem 112 - gdy zobaczymy wypadek na drodze, pożar lub będziemy wzywać policję czy pogotowie.
- To dokładnie to samo, co Miller budował w Krakowie, tylko że teraz chodzi o kilkanaście CPR-ów w całym kraju. I pieniądze są znacznie większe, wykłada je Unia Europejska - wyjaśnia "‚DGP" urzędnik resortu.
Jak już informowaliśmy w "DGP", według Urzędu Zamówień Publicznych Miller jako wojewoda złamał prawo, przyznając bez przetargu budowę małopolskiego CPR poznańskiej firmie. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.
Tymczasem już jako szef MSWiA Jerzy Miller ogłosił dwa przetargi na budowę CPR. Z dokumentów dostępnych w Biuletynie Informacji Publicznej wynika, że w obydwu Medium Soft złożyło najniższe oferty. Na aplikację komputerową do odbierania telefonów i ich rejestrowania niższą niż 10 innych firm. Jej oferta to nieco ponad 15 mln. Następna w kolejności - niemal 22 mln zł.
- Oni mają już gotowy produkt zbudowany za publiczne środki. My dopiero musimy wyłożyć środki własne, z kredytów lub zysków - wyjaśnia prezes dużej informatycznej spółki.
Podobna sytuacja jest w przetargu na sprzęt - specjalne konsole, komputery, telefony i serwery. Tutaj Medium Soft złożyło drugą pod względem atrakcyjności ofertę.
- Aktualnie wypadli z przetargu, gdyż popełnili drobny błąd techniczny. Mogą się odwołać i wrócić do gry - mówi urzędnik Centrum Projektów Informatycznych MSWiA, które organizuje przetarg.
Szczegóły obu przetargów ustalane były już w czasach ministra Millera. Zajmował się tym ściągnięty przez niego do resortu wiceminister Piotr Kołodziejczyk.
- W moim przekonaniu uwagi, które zgłaszał do opisu przedmiotu zamówienia oraz specyfikacji istotnych warunków zamówienia, były zbieżne z tym co w Krakowie zbudowało, Medium Soft - deklaruje "DGP" urzędnik resortu, który brał udział w pracach nad przetargami.
- Nie zostały wydane żadne polecenia, aby w tych przetargach wzorować się na małopolskim CPR - zaprzecza rzecznik resortu Małgorzata Woźniak.
Wszystkie okoliczności budowy małopolskiego CPR ma wyjaśnić Prokuratura Okręgowa w Krakowie.
"DGP" dotarł do wysokich urzędników MSWiA, którzy wydawali zgodę na uruchomienie pilotażowego programu budowy CPR w Małopolsce. Ostatecznie decyzja zapadła między wiceministrami Antonim Podolskim (nadzorującym służby antykryzysowe) a Witoldem Drożdżem (pion informatyzacji). Jak mówią obaj w rozmowie z "DGP", Jerzy Miller deklarował wtedy, że zbuduje ten CPR za darmo. I że będzie on zgodny z ustawą o zarządzaniu antykryzysowym.
- Na ten pilotaż zostały przekazane środki finansowe. Ówczesny wojewoda Miller otrzymał środki na ten cel, więc skąd pytanie - odpiera rzeczniczka MSWiA Woźniak.
Ale już po awansie na szefa MSWiA minister Jerzy Miller zwrócił się do ministra finansów o powiększenie dotacji na budowę CPR. Wówczas do Medium Soft trafiło około 3 mln zł - bez przetargu.
@RY1@i02/2010/193/i02.2010.193.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Marcin Kaliński
Śledczy sprawdzą, czy Jerzy Miller ma czyste ręce
Robert Zieliński
robert.zielinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu