Car i wicecar od uzdrawiania służb
Jacek Cichocki i Bartłomiej Sienkiewicz będą najpewniej głównymi rozgrywającymi w polskich służbach specjalnych. Dobrze, że kancelaria premiera nie porzuciła pomysłu reformy tej części państwa. Choć trzeba przyznać, że robi to pokrętnie. Cichocki próbuje naśladować wzorce amerykańskie, a siebie widzi w roli cara służb na wzór Jamesa Clappera. Sienkiewicz z kolei w kółko lansuje tezę o brunatnym widmie, które ma rzekomo krążyć nad Polską. Przy tym zdaje się nie dostrzegać ewidentnych porażek agencji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Niezależnie od tego, jak obaj analitycy z Ośrodka Studiów Wschodnich dalecy są od ideału specjalistów od bezpieczeństwa, zmiany są konieczne. Dajmy zatem szansę duetowi Cichocki - Sienkiewicz.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.