Dziennik Gazeta Prawana logo

By ustrzec się przed wyłudzeniem zweryfikujmy fakty

26 czerwca 2018

Pani Krystyna otrzymała dziwny telefon. Rozmówca podał się za policjanta z Komendy Głównej Policji i oświadczył, że zatrzymano jej wnuczkę. - Powiedział, że Agnieszka śmiertelnie potrąciła dziecko na pasach. Po chwili odezwała się w słuchawce zapłakana dziewczyna, a później znowu mężczyzna. Powiedział, że wnuczka nie trafi do więzienia na 25 lat, jeżeli przekażę mu w godzinę 30 tys. zł kaucji. Nie zrobiłam tego, a sprawa okazała się oszustwem. Czy policja może w ogóle kierować takie żądania - pyta czytelniczka

Opisana przez panią Krystynę sytuacja to klasyczna próba wyłudzenia pieniędzy metodą na tzw. wnuczka lub też na tzw. policjanta. To wyjątkowo przebiegły sposób popełniania przestępstw, których ofiarą padają najczęściej osoby w podeszłym wieku. Są one zazwyczaj wybierane ze spisu abonentów w książkach telefonicznych (kluczem są imiona powszechne wśród osób starszych). Rozmowa prowadzona jest w taki sposób, aby ofiara wyłudzenia sama niepostrzeżenie wymieniła imię wnuczki, brata lub siostry, które jest wykorzystywane w dalszym dialogu. Rozmówcą jest inna osoba niż ta, która zgłasza się następnie po pieniądze. Przestępca dzwoni z trudnych do zidentyfikowania numerów i co do zasady - z zagranicy.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.