Wszystko, co chcecie wiedzieć o wykańczaniu caracali
Wacław Berczyński tak naprawdę nie orientował się w temacie, oglądał te dokumenty zupełnie po omacku - mówi wysokiej rangi urzędnik MON, który pilotował w resorcie sprawę francuskiego śmigłowca w czasie, gdy ministrem był Tomasz Siemoniak.
Nasz rozmówca przypomina, że formalnie decyzje o zakończeniu współpracy z Francuzami zapadły w Ministerstwie Rozwoju, podczas rozmów o offsecie, a nie w resorcie obrony. Jego zdaniem obecny spór o doradcę Antoniego Macierewicza podlega już logice politycznej.
Pozostaje jednak pytanie: po co Wacławowi Berczyńskiemu - dawniej zatrudnionemu w Boeingu - była wiedza z dokumentów opatrzonych klauzulą "zastrzeżone" i dotyczących konkurencyjnego koncernu Airbus. I dlaczego Służba Kontrwywiadu Wojskowego pozwoliła mu na dostęp do danych klauzulowanych dopiero w marcu 2017, jakby miała wobec doradcy szefa MON ograniczone zaufanie. ⒸⓅ
@RY1@i02/2017/090/i02.2017.090.00000010d.801.jpg@RY2@
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
A5
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu