Pupile z OT i reszta wojska klasy B
OBRONNOŚĆ Nowszy sprzęt, lepsze wynagrodzenia i krótka droga do awansu. Zawodowi żołnierze mają powody, by nie lubić Obrony Terytorialnej
Minister obrony narodowej w piątek otworzył w Białymstoku pierwszy punkt informacyjny dotyczący Wojsk Obrony Terytorialnej. - To historyczny dzień, nie mniej istotny niż obecność wojsk amerykańskich w Polsce - przekonywał Antoni Macierewicz. Urzędnicy MON zapowiadali, że do końca 2016 r. wojska tej formacji będą liczyły ok. 5 tys. żołnierzy. Na razie udało się sformować dowództwa trzech brygad. Nabór ochotników rozpoczął się zaledwie trzy tygodnie temu. Choć oddziały OT jeszcze nie powstały, to już budzą w wojsku zawodowym silne emocje. Powodów jest kilka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.