Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszystkie MaBeNy tego świata

1 lipca 2018

Państwowe maszyny narracyjne funkcjonują w wielu krajach. Ale są w nich częścią szerszej strategii obronnej, której Polsce brakuje

Pojęcie maszyna bezpieczeństwa narracyjnego rozpoczęło karierę w polskim dyskursie publicznym za sprawą doradcy prezydenta prof. Andrzeja Zybertowicza. Tydzień temu na antenie Tok FM stwierdził on, że taki twór powinien zostać powołany. - To jest zsynchronizowanie zasobów, które polskie państwo ma, w celu monitorowania tego, w jaki sposób przekształca się obraz Polski na świecie. Jakie są węzłowe miejsca, gdzie obraz Polski jest tworzony. I aktywne działania antydefamacyjne - tłumaczył socjolog. Choć pomysł przez wielu komentatorów i polityków został wyśmiany jako absurdalny, podobne instytucje funkcjonują już w innych krajach. Sam Zybertowicz powołuje się m.in. na Izrael.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.