Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Powiedziałem Obraniakowi: nie będę miał litości

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ROZMOWA:

ARTUR SZCZEPANIK

MAŁGORZATA CHŁOPAŚ:

IRENEUSZ JELEŃ:

Najbardziej cieszy mnie, że wreszcie trafiłem do bramki. Po tylu meczach, kiedy nic nie wpadało, udało mi się przełamać. Poczułem pewność siebie, której mi brakowało.

Szkoda, że Ludo nie zagrał przeciwko nam od początku, bo po boisku biegałoby trzech reprezentantów Polski (w barwach Auxerre zagrał także Dariusz Dudka - red.). Po meczu nie rozmawialiśmy, zamieniliśmy za to kilka słów przed pierwszym gwizdkiem. Ludo żartował, żebym za dużo nie strzelał, ale od razu odpowiedziałem, że jeśli stanę przed szansą, to nie będę miał litości. Dobrze, że udało się wygrać. Po nieudanej pierwszej połowie byliśmy podłamani i przez chwilę zwątpiłem w sukces.

Oczywiście. Byłem już zmęczony swoją nieskutecznością. W poprzedniej kolejce, z Bordeaux, miałem dwie świetne sytuacje, do tego trafiłem w poprzeczkę. Stuprocentową okazję zmarnowałem też w meczu ze Słowacją. Kiedy stawałem przed bramkarzem, miałem w głowie tysiąc myśli - jak strzelić, czy kiwnąć? Z Lille udało mi się oczyścić głowę - strzelałem bez zastanowienia. Staram się podchodzić do kolejnych występów spokojnie. Dojrzałem już do tego, by nie rozpamiętywać każdej niewykorzystanej sytuacji.

Trochę tak, bo dostałem ją za głupotę. Niepotrzebnie zareagowałem tak ostro, puściły mi nerwy. Z drugiej strony obrońca Grenoble zaatakował mnie bardzo brutalnie.

Na początku tak, ale potem porozmawialiśmy i zrozumiał moją nerwową reakcję.

Do Polski na leczenie się nie wybieram, bo w tej chwili nie ma takiej potrzeby. Jestem w stu procentach zdrowy. Świetnie się czuję. Wierzę, że pech przestanie mnie już prześladować.

O pieniądzach nie będę rozmawiać. Nie zdradzę, czy mam najlepszy kontrakt w klubie, czy nie. Nie wiem, ile zarabia Pedretti. Nie interesuje mnie to. Nie zamierzam też ujawniać swoich zarobków. Powiem tylko, że dla mnie najważniejsze w tym kontrakcie jest co innego. Udało mi się wpisać do umowy sumę odstępnego - 3 mln euro. Jak na francuskie warunki nie są to wielkie pieniądze. Jeśli znajdą się chętni, to będzie ich stać, żeby mnie wykupić.

Zobaczymy za kilka miesięcy. Na razie nie zamierzam niczego zdradzać.

Nie mówię nie. Jeśli dostanę dobrą propozycję, to chętnie spróbuję. Ale na pewno nie w Chelsea. Tam to mógłbym najwyżej na trybunach piłki pompować.

Zobaczymy, co się wydarzy w tym tygodniu. Pewnie prezes Grzegorz Lato ma twardy orzech do zgryzienia, bo kandydatów jest wielu. Poczekam, na kogo postawi.

Pierwszy raz grałem na takim wielkim pustym stadionie i więcej nie chciałbym czegoś takiego przeżyć. Na dodatek w takich warunkach atmosferycznych. Ten konflikt z kibicami PZPN musi się rozwiązać, bo bez tego trudno będzie o dobrą atmosferę. Dla mnie to nasz największy problem przed Euro 2012, bo sportowo nie powinniśmy zawieść. Stać nas na więcej niż to, co ostatnio pokazywaliśmy.

Trenerem reprezentacji może być Henryk Kasperczak. Przybył Ludovic Obraniak, kandydują do gry kolejni Francuzi - Damien Perquis z Sochaux i Laurent Koscielny z Lorient. Czy francuski będzie językiem nowej reprezentacji?

Z Ludo Obraniakiem poznałem się dopiero na zgrupowaniu przed meczami z Czechami i Słowacją. Pogadaliśmy sobie bardzo miło. A do kolejnych Francuzów w naszej kadrze podchodzę spokojnie. Są dobrzy, grają we francuskiej ekstraklasie. Na pewno można ich wypróbować.

Na pewno. Mogliśmy ich pozbawić awansu, ale bardzo dobrze bronił Jan Mucha. Najlepszym zespołem w grupie była dla mnie Słowenia. Ale w RPA życzę dobrze Słowakom. Zobaczymy, co tam zdziałają. W eliminacjach mieli szczęście, bo w obu meczach z nami byli słabsi, ale mimo to wygrywali. Na turnieju może być podobnie albo zupełnie inaczej, bo wielkie imprezy rządzą się swomi prawami.

Mogę mówić tylko za siebie. Dla mnie każdy mecz kadry jest tak samo ważny. Zawsze jestem specjalnie zmobilizowany, gdy gram dla Polski i naszych kibiców.

@RY1@i02/2009/210/i02.2009.210.000.018a.001.jpg@RY2@

Ireneusz Jeleń w niedzielę dwa razy cieszył się z bramek zdobytych w meczu z Lille

AFP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.