Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Kuszenie Polaków zagraniczną emeryturą

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kilka tysięcy przedsiębiorców przestało płacić na ZUS. Opłacają składki za granicą

Ministerstwo Pracy i Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzegają polskich przedsiębiorców, by nie uciekali przed płaceniem składek na ubezpieczenia społeczne za granicę. W ostatnich miesiącach, jak szacuje ZUS, kilka tysięcy taksówkarzy, handlarzy i fryzjerów zamknęło konta w ZUS i zaczęło opłacać składki w Wielkiej Brytanii, Szwecji oraz na Litwie.

Do ucieczki przed wysokimi polskimi składkami zachęcają ogłaszający się w internecie pośrednicy. Obiecują załatwienie legalnej pracy za granicą i przekonują, że np. w Anglii wystarczy zapłacić 10 funtów składki miesięcznie, by w przyszłości otrzymywać 380 funtów emerytury.

ZUS przyznaje, że z punktu widzenia prawa wszystko jest w porządku. - Na mocy rozporządzenia Rady EWG z roku 1971 osoba, która prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, ale jest zatrudniona choćby na część etatu za granicą, ma prawo odprowadzać składki właśnie tam - tłumaczy rzecznik Zakładu Przemysław Przybylski.

Dla drobnych przedsiębiorców oferta jest kusząca, bo koszty pośrednika i zagranicznej składki są o kilkaset złotych mniejsze niż kwota, jaką trzeba co miesiąc wpłacać do ZUS. Minister pracy Jolanta Fedak ostrzega jednak, że ten zysk jest tylko teoretyczny. - To krótkowzroczna kalkulacja, bo przedsiębiorca, który płaci minimalną składkę za granicą, w przyszłości nie będzie miał ani wysokiej zagranicznej emerytury, ani żadnej krajowej. Bo nic nie uzbiera na koncie w ZUS i w OFE - mówi.

Również ekspert od rynku pracy Wojciech Nagel z BCC uważa, że obietnice pośredników są naciągane. - Nie wierzę, że wpłacanie kilku funtów składki zaowocuje emeryturą w wysokości kilkuset funtów. Świadczenie bazowe w Wielkiej Brytanii jest niskie, a emerytura zależy nie tylko od liczby przepracowanych lat, ale i wysokości zarobków - wyjaśnia Nagel.

Kolejny problem polega na tym, że mimo powoływania się na przepisy pośrednicy proponują Polakom udział w przestępstwie. Bo - jak tłumaczy Michael Duncan z departamentu ds. emerytur w HMRC, brytyjskim odpowiedniku ZUS - fikcyjne zatrudnienie jest nielegalne. - Kto nie pracuje w Anglii, a wyciąga rękę po świadczenia, popełnia przestępstwo - mówi.

Renata Kim

renata.kim@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.