Czy można ustalić czas pracy w szpitalach, nie łamiąc przepisów
Brak odpoczynku tygodniowego, naruszenie normy dobowej oraz przekazywanie zmian - to tylko niektóre kłopoty związane z prawidłowym ułożeniem harmonogramów w podmiotach leczniczych. Lekarze tłumaczą się brakami kadrowymi, a PIP już zapowiada wnikliwe kontrole
Ostatnio na łamach DGP (nr 24/2014) pisaliśmy, że szpitale mają duże problemy z prawidłowym ustalaniem czasu pracy lekarzy. Potwierdza to także sprawozdanie Głównego Inspektoratu Pracy z działalności Państwowej Inspekcji Pracy w 2012 r., z którego wynika, że w nieomal 25 proc. skontrolowanych podmiotów leczniczych występowały przypadki niezapewnienia pracownikom odpoczynków dobowych, a ponad 13 proc. pracodawców z tej grupy naruszało przepisy o odpoczynkach tygodniowych. Część z tych przypadków dotyczy odpoczynków udzielanych bezpośrednio po zakończonym dyżurze medycznym. Kontrole wykazały ponadto naruszenia dobowej normy czasu pracy oraz przypadki przekraczania dopuszczalnej liczby nadgodzin przeciętnie w tygodniu. Niektóre podmioty lecznicze przekraczają również roczny limit nadgodzin, a porównanie danych z latami poprzednimi wskazuje, że stan przestrzegania przepisów nie uległ istotnej poprawie, a w niektórych obszarach wręcz się pogorszył. Taką sytuację obserwujemy m.in. w przypadku naruszeń dobowej i tygodniowej normy czasu pracy, których liczba wzrosła w porównaniu z 2011 r.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.