Spóźnienie się z odwołaniem musi być uzasadnione
Rozwiązałem dyscyplinarnie umowę o pracę z podwładnym m.in. za nieusprawiedliwione niestawiennictwa do pracy i narażenie firmy na straty. Pracownik złożył odwołanie do sądu miesiąc po terminie, bo nie odebrał w terminie listu (mimo dwukrotnego awizowania) z oświadczeniem o rozwiązaniu umowy i w efekcie nie mógł się z nim zapoznać. Złożył też wniosek o przywrócenie terminu. Czy w takich okolicznościach sąd będzie analizował zasadność odwołania?
O zwolnieniu dyscyplinarnym mowa w art. 52 par. 1 pkt 1 kodeksu pracy (dalej: k.p.). Zgodnie z tym przepisem pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Zapewne takie przesłanki legły też u podstaw rozwiązania umowy o pracę w sytuacji przedstawionej przez czytelnika. Przy stosowaniu tego typu mechanizmu należy mieć na względzie wyjątkowy charakter tej instytucji. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 28 czerwca 2016 r. (sygn. akt II PK 163/15): "Nie budzi wątpliwości, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 k.p., jako nadzwyczajny sposób rozwiązania stosunku pracy i najbardziej dotkliwy dla pracownika, powinno być stosowane przez pracodawcę wyjątkowo i z ostrożnością. Musi ono być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na jego złej woli lub rażącym niedbalstwie".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.