T-mobile ściąga źle naliczone premie
Część pracowników sprzedaży sieci telefonii cyfrowej otrzymała zawyżone o 25 proc. prowizje. Teraz pracodawca chce odzyskać nienależne kwoty
W wyniku pomyłki pracownika część zatrudnionych w Polskiej Telefonii Cyfrowej otrzymała zawyżone premie za drugie półrocze 2011 r.
- Chodzi o prowizję, której wysokość zależy od wyników sprzedaży. Firma wypłaciła je w wysokości nieadekwatnej do osiągniętych efektów. Podjęliśmy kroki, aby odzyskać od pracowników nienależne kwoty - informuje Małgorzata Rybak-Dowżyk, dyrektor Biura Komunikacji PTC SA.
Firma wystosowała e-mail do pracowników z indywidualną informacją o rekalkulacji wypłaconego wynagrodzenia za 2011 rok. Pracodawca zaproponował podwładnym rozłożenie długu na jedną, sześć lub maksymalnie 12 rat.
Część pracowników nie chce oddać nadpłaconych prowizji. W korespondencji skierowanej przez nich do redakcji DGP informują, że nikt z zatrudnionych pracowników nie miał świadomości i wiedzy, że naliczane i wypłacane prowizje w ubiegłym roku są błędne. Ich zdaniem nie można więc mówić o tym, że mają dług do spłacenia.
- Z prawnego punktu widzenia wszelkie nienależne kwoty, które zostały wypłacone omyłkowo, powinny zostać spółce zwrócone. Naszym obowiązkiem jest doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem, a każdy z pracowników, który otrzymał kwotę nienależną, powinien liczyć się z obowiązkiem jej zwrotu - wyjaśnia prof. Maciej Rogalski, członek zarządu PTC SA.
Dodaje, że odmowa zwrotu kwoty nienależnej pomimo świadomości braku podstaw do jej otrzymania, jest sprzeczna z obowiązującym prawem. Nie oznacza to jednak, że osoba, która nie zgodzi się na potrącenie nienależnej części prowizji, zostanie zwolniona z pracy.
- Firma podejmie jednak kroki prawne, by odzyskać swoje pieniądze - ostrzega Maciej Rogalski.
Ta część pracowników, która nie zgodziła się na potrącenia, otrzyma wezwania do zapłaty. Będzie to wstęp do odzyskania pieniędzy na drodze sądowej. Firma może powoływać się na przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia. Tą kwestią Sąd Najwyższy (SN) zajmował się już nieraz. Jego orzecznictwo jest raczej korzystne dla pracowników. W wyroku z 7 sierpnia 2001 r. (sygn. akt I PKN 408/00) SN orzekł, że pracownik ma prawo uważać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę posługującego się wyspecjalizowanym służbami jest wykonywane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc nie musi liczyć się z obowiązkiem jego zwrotu (art. 409 k.c.).
O sprawie źle wypłaconej prowizji została również poinformowana Państwowa Inspekcja Pracy (PIP). Ta potwierdza, że zgodnie z art. 409 kodeksu cywilnego obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto ją uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony (chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu). SN w wyroku z 27 maja 1999 r. (sygn. akt I PKN 8/99) stwierdził, że "zasadą jest, że w razie zużycia lub straty korzyści obowiązek ich wydania lub zwrotu wygasa, natomiast utrzymanie tego obowiązku jest wyjątkiem, a wobec tego zakres nie może być interpretowany w sposób rozszerzający, a wręcz przeciwnie, należy go, zwłaszcza w stosunku pracy (...), ograniczać, wąsko pojmując powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu".
Inspektorzy poinformowali pracowników sieci telefoni cyfrowej, że pracodawca będzie mógł dokonywać potrąceń jedynie, gdy pracownik wyrazi zgodę na piśmie. Zadeklarowanie spłaty nadpłaconej prowizji w ratach w drodze e-maila nie może być uznane za zgodę na potrącanie.
firma może potrącić sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych:
● na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych,
● na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,
● zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,
● kary pieniężne z odpowiedzialności materialnej
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu