Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Za bałagan na biurku pracownika spotka kara

4 maja 2015

Pracuję w biurze - pisze pani Marzena. - Ostatnio przełożony zaczął wymagać codziennego sprzątania biurka, porządkowania segregatorów. Byłam tak zawalona obowiązkami, że kilka razy zlekceważyłam polecenie. Usłyszałam, że jeśli zrobię tak jeszcze raz, mogę dostać upomnienie, a w ostateczności grozi mi dyscyplinarne zwolnienie z pracy. Czy rzeczywiście za nieposprzątanie biurka mogę zostać zwolniona? Przecież to absurd - denerwuje się czytelniczka

Pracodawca ma prawo wymagać od podwładnego stosowania się do jego poleceń i ich wykonywania, a jeśli pracownik odmawia, może zdecydować się na upomnienie. Wręczenie dyscyplinarnego zwolnienia to jednak ostateczność - w praktyce za takie przewinienie przełożony nie powinien karać tak dotkliwie, dużo jednak zależy od wewnętrznej sytuacji w firmie. Obowiązujące przepisy jasno wskazują, że pracodawca może wymagać od podwładnego, by ten utrzymywał ład i porządek na swoim stanowisku pracy. Formalnie to on odpowiada za higienę i bezpieczeństwo pracy, do jego obowiązków należy również organizacja pracy. Za czystość wspólnej przestrzeni, np. korytarze, sale obsługi, powinny jednak odpowiadać specjalnie do tego wyznaczone osoby - np. zatrudniona firma sprzątająca. Pracodawca nie może takich zadań zlecać pracownikowi biurowemu, bo te nie należą do jego obowiązków wynikających z umowy o pracę.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.