Zanim zostaniesz po godzinach, zajrzyj do umowy
Pani Bożena przez dwa lata była zatrudniona u jednego pracodawcy. - Pracowałam na pół etatu, bo zaproponowano mi tylko taką umowę. Pracy było jednak znacznie więcej, w związku z tym wykonywałam swoje obowiązki często osiem lub nawet więcej godzin w siedzibie firmy. Niedawno zrezygnowałam z pracy, chciałam odzyskać wynagrodzenie za pracę w nadgodzinach, ale pracodawca odmówił i stwierdził, że zapłaci tylko za te, które przekraczały ośmiogodzinny dzień pracy. Dlaczego? Chyba powinien mi zapłacić więcej - zgłasza wątpliwości czytelniczka
Teoretycznie pani Bożena ma rację. Za pracę w godzinach nadliczbowych pracodawca ma obowiązek wypłacić wynagrodzenie proporcjonalne do dodatkowego czasu pracy. Nie ma znaczenia, czy pracuje się na cały etat, czy w skróconym wymiarze godzin. Istotne jest wyłącznie samo zatrudnienie na podstawie umowy o pracę, które gwarantuje pełnię praw pracowniczych. A do takich należy m.in. wypłacanie wynagrodzenia za dodatkowy czas poświęcony obowiązkom.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.