Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska odrywa się od gazu z Rosji

1 lipca 2018

ŁĄCZA Z EUROPĄ ZACHODNIĄ I PÓŁNOCNĄ mają umożliwić eksport nadwyżek gazu. Gaz-System opracowuje strategię ekspansji

W ciągu czterech lat Polska będzie miała nadwyżki gazu. Musi przygotowować infrastruktiurę do sprzedaży paliwa. Podstawą ma być nowa strategia, jaką państwowa spółka Gaz-System ogłosi na początku przyszłego roku.

Głównym powodem nadwyżki będą dostawy gazu skroplonego do terminalu w Świnoujściu. Będzie on przyjmował od 5 do 7 mld m3 paliwa rocznie. Dziś nasze potrzeby zaspokaja wydobycie własne i import z Rosji. Choć w najbliższych pięciu latach w Polsce zużycie gazu wzrośnie o 20 proc., to wkrótce ruszy wydobycie gazu łupkowego. Ekspeci szacuja, że roczna nadwyżka wyniesie nawet 10 mld m3 gazu. Możemy więc stać się poważnym graczem.

Aby scenariusz się spełnił, potrzebne są inwestycje. Zostały podzielone na dwa etapy. Gdy zacznie działać terminal skroplonego gazu, mają być uruchomione dwa interkonektory, czyli łączniki między systemami gazowymi o powiększonej przepustowości.

Pierwszy ma być rozbudowywany w Lasowie na granicy z Niemcami. Ma umożliwiać przesył 1,5 mld m3 gazu na Zachód. Drugi o przepustowości 0,5 mld m3 gazu ma powstać koło Cieszyna na granicy z Czechami. Jednocześnie wewnątrz kraju o ponad 1000 kilometrów ma zostać rozbudowana sieć gazociągów. Łącznie to inwestycje o wartości 8 mld zł.

- Chodzi o wzmocnienie infrastruktury krajowej, by można było przesyłać gaz na przykład ze Świnoujścia na południe do zainteresowanych krajów - mówi rzecznik Gaz-Systemu Małgorzata Polkowska.

Po 2014 r. Polska ma się połączyć gazociągami także ze Słowacją i Litwą oraz stworzyć korytarz północ-południe, czyli udrożnienia o przepustowości 0,5 mld połączenia z południowymi sąsiadami Polski. Celem strategicznym jest dotarcie przez Czechy i Słowację do Austrii, Węgier, a nawet Chorwacji.

- To bajki. Wyzwaniem dla Gaz-Systemu jest dostosowanie się do nowoczesnego przesyłu gazu, bo na razie system jest niewydolny - mówi Andrzej Szcześniak, ekspert rynku paliw.

Ale zdaniem byłego ministra gospodarki, a obecnie szefa rady europejskiej agencji energetyki Piotra Woźniaka, gazem handlują wszyscy poważni konsumenci. Niezależnie, czy mają deficyt, czy nadwyżki.

- To, że orientujemy się na obrót gazem w obrębie regionu, to pomysł spóźniony, ale oczywiście dobry. Jak się obraca dużymi wolumenami, zawsze trafi się okazja, by coś kupić czy sprzedać z zyskiem - mówi Woźniak.

Po roku 2014 powinny już być znane perspektywy wydobycia gazu łupkowego w Polsce. A zainteresowanie już się zaczęło. Gaz-System już miał zapytania od jednej z firm poszukujących gazu łupkowego, jak szybko jest w stanie doprowadzić gazociąg, gdy złoża zostaną odkryte. Ale jeśli gaz łupkowy faktycznie okaże się możliwy do wydobycia, to Polska przejdzie do zupełnie innej ligi. Wtedy możliwość sprzedaży paliwa będzie warunkiem konkurowania z największymi.

@RY1@i02/2010/251/i02.2010.251.000.005a.001.jpg@RY2@

Infrastruktura gazowa w Polsce

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@gmail.com

@RY1@i02/2010/251/i02.2010.251.000.005a.002.jpg@RY2@

Mikołaj Budzanowski | wiceminister skarbu

Kluczem do sukcesu są konkurencyjne ceny gazu własnego wydobycia. Nasz gaz zawsze będzie tańszy od tego sprowadzanego z Rosji. Drugi atut to potencjalne złoża gazu łupkowego. Oczywiście o wszystkim będzie decydować ekonomia.

Z Rosji sprowadzamy 10 mld m3. Wydobycie własne to ponad 4 mld m3. Do tego od końca 2011 r. dzięki dwóm intrekonektorom będziemy mogli sprowadzać dodatkowe 2 mld m3 z Niemiec i Czech. A po otwarciu terminalu LNG Polska będzie mogła przyjmować rocznie ponad 5 mld m3 gazu.

Bilans zużycia gazu w Polsce zmieni się do 2016 r. Będziemy zużywać go o ok. 20 proc. więcej niż obecnie, głównie z powodu budowy nowych elektrowni zużywających gaz. Naszym priorytetem jest zdecydowane zwiększenie ilości eksportowanego paliwa do krajów UE. Czeka nas ciężka praca z przebiciem się na rynki Europy Zachodniej i Północnej, ale gra toczy się o wielkie pieniądze. PGNiG otworzył w Niemczech spółkę do handlu gazem w UE. Dlatego właśnie budujemy sieć interkonektorów na zachodniej i południowej granicy naszego kraju. Z kolei na północnej granicy musimy wrócić do idei budowy BalticPipe - rurociągu łączącego nas ze Skandynawią. Szansą rozwoju jest budowanie wielu hubów, czyli małych portów przeładunkowych w rejonie Morza Bałtyckiego. Tam moglibyśmy sprzedawać gaz skroplony.

Zdecydowanie nie. Polska od 2 lat pozostawała w deficycie gazowym i wskutek wieloletnich zaniedbań nie jest przystosowana do odbioru gazu z innego kierunku. Zanim zdywersyfikujemy dostawy gazu z innych źródeł i znacznie rozbudujemy połączenia z sieciami przesyłowymi Zachodniej Europy, minie trochę czasu. W tym roku Polska mogła uzupełnić deficyt z Rosji. Wynegocjowaliśmy korzystny kontrakt, który pozwoli nam spokojnie skoncentrować się na poprawie dywersyfikacji dostaw.

Rozmawiał Grzegorz Osiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.