Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Shell wraca do wydobywania ropy ze sprawdzonych źródeł

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kontrowersyjna rozbudowa przez Royal Dutch Shell złóż piasków bitumicznych w Kanadzie będzie postępować znacznie wolniej niż w poprzednich latach - zapowiada Peter Voser, nowy dyrektor koncernu.

Jest to część strategicznego odwrotu Shell od kosztownej niekonwencjonalnej produkcji ropy. Peter Voser, który w czerwcu stanął na czele drugiego pod względem wielkości europejskiego koncernu naftowo-gazowego, powiedział, że Shell zamierza oprzeć przyszły wzrost w większym stopniu na konwencjonalnych zasobach ropy naftowej i gazu ziemnego.

Powrót do konwencjonalnych zasobów ropy i gazu oznacza zerwanie ze strategią poprzedniego szefa Shell. W ubiegłych latach możliwości Shell w zakresie odkrywania nowych złóż były jedną ze słabości koncernu.

Shell zwiększa produkcję ropy z piasków bitumicznych, rozbudowując - kosztem 14 mld dol. - złoża eksploatowane w ramach przedsięwzięcia Athabasca Oil Sands Project, w którym ma 60 proc. udziałów. Inwestycja, dzięki której wydobycie ma wzrosnąć do 255 tys. baryłek dziennie, ma być ukończona w 2011 roku.

Peter Voser podkreślił też, że spółka wyraźnie zredukowała poprzednie plany zakładające wzrost wydobycia do 700 tys. baryłek dziennie.

Wobec gwałtownego wzrostu kosztów w rejonie piasków roponośnych w prowincji Alberta w Kanadzie ta inwestycja straciła na atrakcyjności.

- W ciągu ostatnich dwóch lat, a już na pewno w ciągu ostatnich sześciu do ośmiu miesięcy, zwalniałem ten proces, ponieważ mamy dostatecznie dużo innych możliwości wzrostu - powiedział.

Paul Voser zapewnia, że dzięki restrukturyzacji i olbrzymim nakładom na poszukiwanie nowych złóż Shell znajduje nowe zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego.

Źródłem wzrostu po 2012 roku będą konwencjonalne zasoby ropy i gazu w rejonie Zatoki Meksykańskiej, północno-zachodniego wybrzeża Australii i Kazachstanu.

Shell, który stracił na rzecz BP pozycję największego (pod względem kapitalizacji) koncernu naftowego w Europie, ma ogłosić 4 lutego zyski za 2009 rok. Przewiduje się, że będą one odzwierciedlać niekorzystny wpływ spadku zysku z rafinacji ropy naftowej.

Ed Crooks

Financial Times

Tłum. E.G.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.