Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktualizacja na ostatnią chwilę

1 lipca 2018

ENERGETYKA Firmom paliwowym grozi utrata koncesji

Przedsiębiorcy, którzy do 16 stycznia 2017 r. nie zaktualizują koncesji na obrót paliwami, nie będą mogli już legalnie handlować. Branża i eksperci nie mają wątpliwości, że czasu jest zbyt mało.

Co więcej, nie chodzi o szybkie, łatwe i przyjemne zmiany. Firmy muszą bowiem złożyć w Urzędzie Regulacji Energetyki "komplet wymaganych dokumentów i informacji umożliwiających pełną weryfikacji możliwości... wykonywania działalności w zakresie konkretnie wskazanych rodzajów paliw ciekłych...". Muszą więc zgromadzić zakres dokumentacji taki, jak w przypadku wniosków o udzielenie koncesji.

Za duże tempo

Problem w tym, że nawet 10 tys. firm paliwowych, których to dotyczy, dowiedziało się oficjalnie o terminach na złożenie aktualizacji dopiero 15 grudnia br. Wtedy ogłoszone zostało rozporządzenie wykonawcze ministra energii.

To ten sam dokument, którego wydanie zapowiadano jeszcze w nowelizacji prawa energetycznego, która weszła w życie na początku sierpnia br. Nowelizacja miała na celu przede wszystkim zmianę definicji paliw ciekłych, ale przy okazji jej art. 16 wprost mówił, że na aktualizację posiadanych koncesji firmy będą miały tylko miesiąc od dnia wejścia w życie przepisów wykonawczych. Jeszcze w sierpniu pojawiły się pierwsze przestrogi ze strony ekspertów paliwowych, którzy radzili przedsiębiorcom, aby nie gromadzili dokumentacji na ostatnią chwilę i nie czekali, aż ME wyda rozporządzenie. Wiele firm jednak nie posłuchało i nie zabrało się jeszcze do aktualizacji - przyznają nasi rozmówcy. Teraz takich przedsiębiorców czekają kłopoty.

Koncesja na włosku

Jeśli nie dokonają aktualizacji do 16 stycznia 2017 r., stracą koncesję na obrót paliwami ciekłymi. Jeśli natomiast złożą wniosek w wyznaczonym terminie, ale niekompletny, dostaną tylko jeden termin na uzupełnienie braków. Jeśli go przekroczą, to... stracą koncesję. Takie zasady dokonania aktualizacji potwierdza zapytana przez DGP Justyna Pawlińska z biura prasowego URE. - Przedsiębiorca, przygotowując wniosek o zmianę koncesji, powinien mieć świadomość, że im lepiej ten dokument będzie przygotowany i im bardziej kompletny, tym sprawniej będzie przebiegać cały proces - mówi Justyna Pawlińska. Dodaje, że czas trwania postępowania koncesyjnego związany jest przede wszystkim z kompletnością wniosku, ewentualnie aktywnością strony w uzupełnianiu niezbędnych dokumentów i informacji. Dodaje też, że przedsiębiorcy z branży paliwowej byli na bieżąco informowani na stronie internetowej URE o swoich obowiązkach.

Nierealne terminy

- Ciągle jednak miesiąc na dokonanie tak ważnej aktualizacji to zbyt krótko. URE już dziś zalany jest ogromną ilością wniosków - ocenia Marzena Michałeczko, ekspertka z firmy doradczej PwC.

Pierwszym problemem może się okazać bardzo długa lista dokumentów, które należy złożyć do URE. Część z nich trzeba będzie uzyskać z zagranicy. Drugim - samo dotarcie z informacją o konieczności dokonania aktualizacji do wszystkich zobowiązanych podmiotów z branży paliwowej. - Największe z nich śledzą zapewne na bieżąco zmiany w prawie, a więc powinny być gotowe na wypełnienie swoich obowiązków. Mniejsze mogą sobie nawet nie zdawać sprawy, że w związku z aktualizacją definicji paliw płynnych obracają nimi, a więc muszą uzyskać koncesję - komentuje Marzena Michałeczko. Chodzi np. o te firmy, które sprzedają niektóre rodzaje oleju opałowego, nietraktowanego do tej pory w żaden sposób jako paliwo. Tymczasem zakres wymaganej dokumentacji niezależnie od tego, czy chodzi o jej uzyskanie, czy aktualizację, jest ten sam. Tymczasem przedsiębiorcy, którzy nie wypełnią swoich obowiązków, a dalej będą sprzedawać paliwa, narażają się na karę grzywny (do 5 mln zł), a nawet na karę więzienia od 6 miesięcy do 5 lat - podsumowuje Marzena Michałeczko. Leszek Wieciech, dyrektor generalny w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, przyznaje, że jego organizacja poprosiła o spotkanie z przedstawicielami URE. Celem jest wypracowanie kompromisu, który pozwoli uchronić przedsiębiorców przed nieoczekiwanymi kłopotami. Czasu jest coraz mniej.

Miesiąc na dokonanie tak ważnej zmiany to zbyt mało

@RY1@i02/2016/250/i02.2016.250.000000600.802.jpg@RY2@

fot. Wojciech Stróżyk/Reporter

Przedsiębiorcom sprzedającym paliwa bez ważnej koncesji grozi grzywna lub więzienie

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.