Elektryczne auta to przyszłość. Ale rząd nie powinien zapominać o gazie
PROBLEM: Resort tak zapędził się z autami na prąd, że hamuje rozwój innych ekologicznych paliw. Tymczasem elektryfikacja transportu to tylko jedna z możliwych odsłon walki o miejską bezemisyjną komunikację przyszłości. A przy tym najbardziej radykalna, bo wymagająca największych nakładów. Czy jest to więc jedyna słuszna droga? Eksperci są podzieleni. Wielu z nich, podobnie jak samorządy, nie ma wątpliwości, że niezbędna jest dywersyfikacja źródeł zasilania ⒸⓅ
Konsultacje rządowego projektu ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych zakończone. Dokument spotkał się z krytyką, której nie szczędzą zarówno eksperci, jak i samorządowcy. Powód? Otóż ich zdaniem Ministerstwo Energii nie powinno stawiać wszystkiego na jedną kartę, czyli tylko na pojazdy z elektrycznym napędem. - Na elektromobilności możemy się boleśnie przejechać - mówią. Zwracają też uwagę, iż trudno mówić, że prąd jest ekologicznym paliwem, skoro nadal powstaje ze spalania węgla. Kontrowersje budzi także propozycja wyznaczania w miastach stref zeroemisyjnych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.