TGE: koniec radosnej gry w zielone
W ostatnich latach motorem zysków Giełdy Papierów Wartościowych była spółka zależna zajmująca się obrotem towarami. Teraz są z nią coraz większe problemy
Odkąd przed pięcioma laty prezes GPW Ludwik Sobolewski sfinalizował przejęcie Towarowej Giełdy Energii, ta spółka ma duży wpływ na wyniki finansowej grupy. Za 80 proc. akcji operator warszawskiej giełdy zapłacił Skarbowi Państwa, Polskiej Grupie Energetycznej, Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi i innym udziałowcom 180 mln zł. I dzięki tej transakcji GPW była w stanie osiągać dobre wyniki finansowe mimo spadających obrotów na rynku akcji i obniżających się prowizji. Powód: rosły przychody z rynku towarowego, obsługiwanego głównie przez TGE. W zeszłym roku obrót energią elektryczną, gazem czy prawami majątkowymi powiązanymi z rynkiem energetycznym przyniósł 40 proc. przychodów grupy kapitałowej GPW. Segment towarowy wypracował 53 proc. ze 158 mln zł zysku operacyjnego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.