Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy liczą koszty legislacyjnego chaosu

1 stycznia 2019

Nowe prawo rekompensujące Polakom wzrost cen prądu to twardy orzech do zgryzienia dla branży. Koncerny czeka negocjowanie umów z biznesem i samorządami oraz weryfikacja budżetów inwestycyjnych

Spółki energetyczne od kilku dni liczą, jak odbiją się na nich przepisy rzutem na taśmę uchwalone tuż przed końcem roku. Zmiana m.in. ustawy o podatku akcyzowym i prawa energetycznego to w sumie ruchy finansowe rzędu 9 mld zł. Ale dla energetyków najważniejsza część tej kwoty to 4 mld zł – czyli 80 proc. z puli praw do emisji CO2. Właśnie na tyle wyceniony został bezpośredni zwrot utraconego przychodu spółek obracających energią. Chodzi m.in. o obniżenie o 95 proc. opłaty przejściowej oraz konieczność renegocjacji już zawartych kontraktów z małymi i średnimi przedsiębiorstwami oraz samorządami. Nie wiadomo nadal, jak skończy się sprawa taryfy G – dla odbiorców indywidualnych, która musi być zatwierdzona przez Urząd Regulacji Energetyki. Energetycy, którzy już nieco obniżyli swoje oczekiwania, chcą nadal ok. 25-proc. podwyżki cen energii i kilkuprocentowej podwyżki stawki dystrybucyjnej. Prezes Urzędu wyznaczył im czas do 3 stycznia na kolejną weryfikację wniosków taryfowych na 2019 r.

Pozostało 78% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.