Linie lotnicze z podciętymi skrzydłami. Samoloty świecą pustkami
LOT, tak jak cała branża lotnicza, ponosi ogromne straty z powodu epidemii. Najpewniej znowu będzie potrzebna pomoc publiczna
O konieczności wsparcia ze strony państwa już mówią przedstawiciele niemieckiej Lufthansy, która ogłosiła, że z powodu drastycznego spadku liczby podróżnych w najbliższym czasie nawet o połowę zredukuje liczbę oferowanych połączeń. Uziemi 150 z 770 posiadanych samolotów, w tym wszystkie 14 ogromne airbusy A380. To pozwoli zaoszczędzić na paliwie i nieco ograniczyć straty. Przy tak drastycznych cięciach połączeń, które mogą się utrzymywać nawet przez długie miesiące, Lufthansa zapewnia, że nie będzie zmniejszać zatrudnienia. Chce jednak znacznie ograniczyć czas pracy. Pomoc rządu niemieckiego miałaby polegać głównie na kompensowaniu pracownikom spółki utraconych wynagrodzeń. Jak podał serwis Bloomberg, kanclerz Angela Merkel nie wykluczyła, że taki mechanizm pomocy obejmie wiele firm, które zostały silnie dotknięte przez epidemię.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.