Mniejszy koszyk świadczeń zwiększy sprzedaż polis
– Ustawa w obecnym kształcie nie przesądza, jakie świadczenia będą finansowane przez NFZ. To zostanie określone dopiero w rozporządzeniach wykonawczych. Z zapowiedzi resortu zdrowia wynika, że w koszykach znajdą się praktycznie wszystkie świadczenia, które obecnie są finansowane przez NFZ. A skoro będzie tam wszystko, to znaczy, że nie tworzy się przestrzeni dla rozwoju rynku prywatnych polis zdrowotnych.
– Jeżeli w ślad za ustawą koszykową nastąpi realna wycena konkretnych świadczeń zdrowotnych, to jednocześnie zostanie dokładnie określona metoda ich wykonania. Wtedy, stopniowo, mogą zacząć pojawiać się kolejne produkty ubezpieczeniowe, oferujące np. wyleczenie danego schorzenia metodą niefinansowaną przez NFZ.
– Polacy wydają dużo prywatnych pieniędzy na swoje zdrowie. To, moim zdaniem, tylko potwierdza, że zachowanie dobrej kondycji i stanu zdrowia stało się dla Polaków bardzo ważne, a istniejący system państwowej służby zdrowia nie jest w stanie sprostać zapotrzebowaniu Polaków.
– Nikt tak naprawdę tego nie policzył. Jednym sposobem byłoby uzyskanie dokładanych danych od poszczególnych ubezpieczycieli. A takimi nie dysponuje nawet Komisja Nadzoru Finansowego. Wartość tego rynku jest jednak szacowana na 120 mln zł.
– Około 70 tys. Z tego ponad 30 tys. kupiło ubezpieczenie szpitalne.
– Przede wszystkim musi dawać możliwość szybkiego uzyskania usługi o dobrej jakości. Ponadto ważny jest również zakres usług, z których posiadacz polisy może korzystać.
– Tak. Tylko, że tak sformułowane pytanie ma od razu zabarwienie negatywne. Mało osób zdaje sobie sprawę, że na prywatnej polisie korzysta również osoba nieobjęta dodatkowym ubezpieczeniem, ponieważ szpital otrzymuje od ubezpieczyciela dodatkowe źródło finansowania i w ten sposób kolejki faktycznie się zmniejszają.
– Mamy własną wycenę świadczeń zdrowotnych, które kontraktujemy z świadczeniodawcami.
– Niekoniecznie. Nasza wycena opiera się na analizie kosztów wykonywania określonych czynności, które składają się na ostateczną cenę danego świadczenia. Zdarza się, że część z naszych wycen pokrywa się z tymi, jakimi posługuje się Fundusz.
– Tak. W przypadku wizyty u internisty jest to jeden dzień, u specjalisty to 14 dni, a w przypadku świadczeń szpitalnych – 14 dni. Z doświadczenia wiemy, że organizacja tych usług odbywa się znacznie szybciej. Jednak są to gwarantowane przez nas terminy.
– Nie podpisujemy umowy ze wszystkimi szpitalami. Na ponad 700 publicznych szpitali nasza firma współpracuje z około 80 placówkami.
– Wybieramy te, które spełniają nasze standardy. Sytuacja finansowa nie jest pochodną standardów jakościowych, jakie obowiązują w danym zakładzie.
– To jest oczywiście duża zachęta. Ale to nie jest element, który spowoduje, że liczba posiadaczy polis zdrowotnych gwałtownie wzrośnie. Wynika to z tego, że resort zdrowia proponuje możliwość odliczenia poniesionych kosztów na jej zakup tylko do pewnej kwoty.
Z tego, co wiem, nie będzie to więcej niż 300–400 zł.
Fot. Marek Matusiak
● ADAM H. PUSTELNIK
stanowisko prezesa zarządu TU Signal Iduna zajmuje od czerwca tego roku. Z wykształcenia doktor nauk ekonomicznych. Na rynku ubezpieczeniowym pracuje od 1992 roku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.