Więcej mieszkań z dopłatą
mimo Że ceny nieruchomości nie zmieniają się od kilku miesięcy, limity w programie "Rodzina na swoim" w niektórych województwach wzrosły nawet o kilkanaście procent
W większości województw od października zaczną obowiązywać nowe, wyższe limity cen mieszkań, które będzie można kupić z kredytu, do którego państwo przez osiem lat dopłaca ok. połowy należnych odsetek.
Z dużych miast największy wzrost nastąpi w Warszawie. Limit wzrośnie o 13,3 proc., a to znaczy, że kredyt z dopłatą będzie można wziąć na mieszkanie, którego cena sięgnie 9080 zł za metr kw. Jeszcze większy wzrost, o 18,6 proc., będzie miał miejsce w województwie świętokrzyskim (poza Kielcami). Wyraźnie drożej będzie też w województwie lubelskim (o 11,3 proc.) i w samym Lublinie (3,9 proc). W Olsztynie wskaźnik wzrośnie o 4,4 proc.
"DGP" ustalił, jakie wskaźniki będą obowiązywały w 10 województwach. Okazało się, że w sześciu wskaźnik wzrósł, w trzech spadł (podlaskie, warmińsko-mazurskie i warszawskie), a w jednym - w gdańskim - pozostał bez zmian.
Natomiast wśród miast wojewódzkich tylko w Białymstoku cena nieco spadła.
Zastanawiające jest to, że zwyżki limitów następują w czasie, gdy ceny od kilku miesięcy nie zmieniają się, a wcześniej spadały.
- Być może ostatnio minimalnie zwiększyły się ceny ofertowych, ale na pewno trudno zauważyć wzrost cen transakcyjnych - mówi Jerzy Sobański z jednej z największych w Warszawie agencji nieruchomości Akces.
Limity oblicza wojewoda na podstawie informacji przesłanych przez GUS i danych własnych. Pojawiają się opinie, że informacjami przesyłanymi do GUS mogą manipulować deweloperzy.
- Niewykluczone, że składali w GUS deklaracje zawierające zawyżone dane dotyczące kosztów budowy, aby więcej mieszkań zakwalifikowało się do programu "Rodzina na swoim" - mówi Marcin Krasoń z Open Finance.
Takim sugestiom zdecydowanie zaprzecza GUS. - Jestem statystykiem, nie wróżbitą, więc jeśli mamy sumę jakichś dokumentów, z których wynikają odpowiednie transakcje, to według mnie są to twarde dane - mówi Wiesław Łagodziński z GUS.
Deweloperzy zapewniają, że wszystkie informacje przesyłane do GUS są prawdziwe. Nieoficjalnie mówi się, że mogli oni dostarczać statystykom dane o cenach ofertowych, a nie tych, które rzeczywiście za mieszkanie płacą klienci.
- W Warszawie z dopłatą można kupić obecnie 38 proc. mieszkań wystawionych do sprzedaży na rynku pierwotnym i wtórnym. Od października do programu będzie się kwalifikowało już 64 proc. wszystkich mieszkań wystawionych do sprzedaży - mówi Katarzyna Siwek z Home Broker.
W przypadku rynku pierwotnego aż 73 proc. mieszkań, które są w ofercie, będzie się kwalifikowało do "Rodziny na swoim".
@RY1@i02/2010/189/i02.2010.189.000.014a.001.jpg@RY2@
Od 1 października nowe limity w "Rodzinie na swoim"
Roman Grzyb
roman.grzyb@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu