Kim pan jest, panie Huang
Chce kupić Liverpool, ma udziały w NBA. I czasem mija się z prawdą
Niepozorny, unikający rozgłosu Jianhua Huang przez ostatnie dwa tygodnie zawładnął masową wyobraźnią Brytyjczyków. I nie tylko ich, bo kibiców ligi angielskiej nie brakuje i poza Wyspami. Niewtajemniczonym wyjaśniamy: nie chodzi tu o genialnego napastnika czy stopera wychowanego w Kraju Środka, ale chińskiego biznesmena, który firmuje ofertę kupna Liverpool FC, najbardziej utytułowanego klubu najbogatszej piłkarskiej ligi świata. I jednego z najbardziej zadłużonych.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.