Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nie opłaca się dziś inwestować w nowe lofty

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Firmy, które przerabiają budynki poprzemysłowe na lokale mieszkalne, ograniczyły realizację nowych projektów. Chociaż lofty są modne, to ich ceny często są znacznie wyższe niż innych mieszkań w okolicy.

Na rynku loftów, czyli mieszkań, które powstały w budynkach poprzemysłowych, wzrost sprzedaży jest mniejszy niż tradycyjnych lokali.

- Nie odczuwam poprawy. W ostatnich dwóch miesiącach sprzedaliśmy pięć loftów. Do tej pory nabywców znalazło 40 proc. wystawionych mieszkań - mówi Jacek Sztenc z firmy BND - Nieruchomości, która sprzedaje lofty w dawnym spichlerzu w Gliwicach.

Niektórzy deweloperzy chcą wynajmować gotowe lokale.

- Ze sprzedaży wycofaliśmy wszystkie lokale na I piętrze i zdecydowaliśmy, że będą one wynajmowane na biura i mieszkania - mówi Zygmunt Stępiński, dyrektor generalny Green Development, inwestującej w byłej przędzalni lnu w Żyrardowie.

Są jednak nieliczne firmy, które mówią o wzroście.

- W tej chwili mamy w ofercie już tylko 30 loftów. Na rynek powraca optymizm i wśród kupujących rośnie zainteresowanie - mówi Dorota Urawska z Opal Property Developments, który sprzedaje mieszkania w dawnej przędzalni Scheiblera w Łodzi.

Nie ma też wielu nowych inwestycji tego typu. Deweloperzy, którzy już kupili nieruchomości, wstrzymują się z ich rewitalizacją. Wyjątkiem jest Tabaco Park w dawnej Łódzkiej Fabryce Papierosów.

- Zainteresowanie rośnie, choć nie jest tak duże jak przed kryzysem. W marcu zaczynamy podpisywanie umów przedsprzedaży i wówczas okaże się, czy zarezerwowane mieszkania zostaną kupione - mówi Małgorzata Podobińska z firmy Arche.

Rewitalizacja starych budynków jest droższa niż budowa nowych.

- Nigdy nie wiadomo, jaka niespodzianka czeka inwestora, a dotyczy to zarówno konstrukcji, jak i prac objętych nadzorem konserwatorskim - mówi Zygmunt Stępiński.

Dlatego w porównaniu do cen tradycyjnych mieszkań w okolicy (nowych i na rynku wtórnym) lofty nie są tanie. W Łodzi i Gliwicach różnica wynosi ponad 20 proc. W Żyrardowie, który jest blisko Warszawy, różnica przekracza 60 proc.

@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.166.004a.001.jpg@RY2@

Dlaczego Polacy rzadko kupują lofty

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.