Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Warto się zabezpieczyć przy kredytach walutowych

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Suma rat zapłaconych w ciągu ostatnich lat od kredytu we frankach była o 9 tys. zł mniejsza niż wydatków na obsługę analogicznego kredytu w złotych - wynika z wyliczeń Expandera dla DGP

Specjaliści przestrzegają, że doświadczenia ostatnich miesięcy nie powodują, że ryzyko związane z kredytami walutowymi się zmniejszyło.

- Ryzyko związane z kredytami walutowymi jest dla przeciętnego kredytobiorcy praktycznie niezarządzalne, dlatego nie powinien być to produkt masowy. Tak jest zresztą w przypadku dojrzałych rynków kredytowych - mówi DGP Stanisław Kluza, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.

I choć dobre dane o jakości portfela kredytowego mogłoby sugerować przestrzeń do poluzowania kryteriów udzielania kredytów w walutach, to wszyscy - zarówno bankowcy, jak i doradcy finansowi, przestrzegają przed tym rozwiązaniem.

- Ryzyko jest zbyt duże. Gdyby złoty osłabił się na dłużej, wiele osób mogłoby nie wytrzymać presji i w obawie przed dalszym osłabieniem waluty mogliby przewalutować kredyt na złotego - mówi jeden z bankowców. A to jest najgorsze rozwiązanie - nie dość że rata rośnie (bo stopy procentowe w Polsce są wyższe niż w strefie euro czy w Szwajcarii), to zwiększa się sam kredyt. Zdecydowana większość klientów banków powstrzymała się przed taką decyzją na początku 2009 roku.

- W naszym banku było zaledwie kilkanaście przypadków przewalutowania miesięcznie - mówi Agnieszka Nachyła, dyrektor Wydziału Departament Marketingu Bankowości Detalicznej w Banku Millennium.

Taka sytuacja była możliwa, bo kredyty spłacały osoby zamożniejsze, które mogły sobie pozwolić na zwiększenie miesięcznych obciążeń z tytułu rat.

- Gdyby obecnie złagodzono wymagania dla kredytów walutowych, sytuacja mogłaby się diametralnie zmienić - mówi Jarosław Sadowski, analityk Expandera.

Osoby o niższych dochodach, które wzięłyby kredyt w walucie, mogłyby nie poradzić sobie w sytuacji, gdy wydatki na jego obsługę wzrosłyby w razie nagłego osłabienia złotego.

Specjaliści uważają, że przed wahaniami złotego powinien się zabezpieczać każdy, kto wziął kredyt w walutach. Najprostszą metodą jest odkładanie pieniędzy stanowiących różnicę pomiędzy ratą w walucie a sumą do zapłacenia w przypadku pożyczek w złotych.

- Z takich środków, odkładanych co miesiąc, po kilkunastu latach można zebrać kwotę pozwalającą na wcześniejszą spłatę kredytu 30-letniego - twierdził Łukasz Janda z Raiffeisen Banku Polska.

Bardzo możliwe, że podobne do tego rozwiązania zostaną narzucone bankom w rekomendacji T, która lada tydzień zostanie przyjęta przez Komisję Nadzoru Finansowego.

- Widać potrzebę uszczelnienia sposobu wyznaczania podstawy, od której wyliczany jest 20-proc. bufor zalecany w rekomendacji S. W rekomendacji T proponujemy założenie dodatkowego buforu bezpieczeństwa na wahania kursu walutowego, który chroni kredytobiorcę przed gwałtownymi zmianami na rynku walutowym - mówi DGP Marta Chmielewska-Racławska, rzecznik prasowy KNF.

Takie zabezpieczenie będzie o tyle ważne, że gdyby teraz doszło ponownie do osłabienia złotego, nie moglibyśmy liczyć na pomoc ze strony Narodowego Banku Szwajcarii.

- Stopy w Szwajcarii są bliskie zeru, poza tym łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której złoty się osłabia, a stopy w Szwajcarii pozostają bez zmian - przestrzega Piotr Kalisz, główny ekonomista Citibanku Handlowego.

@RY1@i02/2010/024/i02.2010.024.166.009a.001.jpg@RY2@

Łatwiej spłacać kredyty walutowe

miroslaw.kuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.