Biznesowy stygmat, a nie nowy początek
Złożenie wniosku o upadłość firmy to jedna z najtrudniejszych decyzji dla polskiego przedsiębiorcy. W Europie i USA jest szansą, by pozostać na rynku lub zacząć kolejny projekt biznesowy. U nas właściciela przedsiębiorstwa czeka nie tylko przewlekła procedura sądowa, lecz także utrata wiarygodności w oczach kontrahentów
Kiedy nadchodzi kryzys, odbiorcy nie płacą na czas albo rezygnują z zamówień, pod bokiem rośnie konkurencja, a firma popada w długi i traci płynność finansową, jej właściciel ma niewiele opcji. Może starać się szybko zamknąć biznes na własną rękę lub ogłosić upadłość, czyli za pomocą sądu uregulować wszystkie należności i zaspokoić żądania wierzycieli. W Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych przedsiębiorcy najczęściej sięgają po tę ostatnią metodę. Jednak w Polsce upadłość to wśród przedsiębiorców temat tabu. Kojarzy im się nie tylko z nieudacznictwem, lecz także z nieuczciwością. Dlatego mówią o tym bardzo niechętnie. Ogłoszenie upadłości powoduje - jak twierdzą - ostracyzm. I całkowicie zniechęca do zajmowania się biznesem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.