Stocznie: reaktywacja, czyli wiatraki i platformy zamiast statków
Morskie farmy wiatrowe oraz platformy do wydobywania ropy i gazu spod dna - na to stawiają polskie stocznie. Skoro w budowie kontenerowców nie mają szans prześcignąć konkurencji z Azji, koncentrują się na produkcji drogich jednostek specjalistycznych. Odkąd produkcja statków przestała być zależna od decyzji politycznych, uczestniczące w wolnorynkowej grze Gdańsk, Gdynia, Szczecin realizują intratne zamówienia z całego świata
Dwa lata temu, gdy z kupna upadłych stoczni w Gdyni i Szczecinie wycofał się inwestor z Kataru, wydawało się, że wkrótce zniszczeją, a politykom pozostanie rozliczanie się, kto do tego doprowadził. Tymczasem zaczynają ożywać. Już w przyszłym roku wartość produkcji na terenie Stoczni Gdynia będzie znacznie większa niż w ostatnich latach przed upadłością.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.