JSW: wielka gra wokół prywatyzacji
PRZY OKAZJI PRYWATYZACJI Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) toczy się ewidentna gra polityczna mająca niewiele wspólnego z ekonomicznym podejściem do losów firmy
Kto zna górnictwo, ten wie doskonale, że szefowie związków w spółce, a także ich związkowi szefowie w Krajowej Komisji Górnictwa nigdy nie byli i nigdy nie będą zwolennikami prywatyzacji spółki. Bardzo dobrze wiedzą, że w momencie jej upublicznienia, czyli wejścia na giełdę, stracą ogromną część swej władzy. Wymiernej także finansowo. Dzisiaj na przykład tylko szefostwo związków kontroluje fundusz socjalny w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a jest to ponad 30 mln zł rocznie. Czy gospodarują nim racjonalnie - wiedzą tylko oni. Zarząd firmy nie ma żadnej możliwości ich kontrolowania. Podobnych spraw jest wiele.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.