Światełko nadziei w ślepej biznesowej uliczce
Koncerny - z powodu globalizacji i kryzysu - szukają gorączkowo sposobu na przetrwanie, różnicując branże, w których działają, lub radykalnie zmieniając profil przedsiębiorstwa. Niełatwo jednak porzucić dochodową dotąd dziedzinę, w której przez lata walczyło się o zbudowanie mocnej pozycji. Na drastyczną zmianę mogą sobie pozwolić tylko najwięksi, mali najczęściej znikają z rynku
Każdy biznes - nawet ten najbardziej zyskowny - prędzej czy później czekają chwile ciężkiej próby. Pół biedy, jeśli będzie musiał odeprzeć jedynie atak ze strony konkurencji. Tu można bronić się lepszym produktem czy odpowiednią polityką cenową. Gorzej, gdy wysycha cała branża, a firma - jeśli w porę tego nie spostrzeże - ląduje w ślepej uliczce, na końcu której czeka nieuchronne bankructwo. Można uniknąć tego losu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.