Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W tym roku w salonach pojawi się 60 nowych modeli samochodów

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

FRANCUZI wjadą do klasy premium, Niemcy zaskoczą (nawet samych siebie) niebanalnym stylem, Koreańczycy udowodnią, że stać ich na więcej, niż wszyscy sądzą, a Japończycy nadal będą drzemać - tak można podsumować premiery motoryzacyjne

Ostatnie trzy lata były dla większości koncernów motoryzacyjnych jak Rajd Dakar. - mało szybkich prostych, za to mnóstwo zdradliwych zakrętów i ukrytych przeszkód. Niektórzy, jak np. Chrysler, ugrzęźli w piachu po sam dach i zostaliby w nim na zawsze, gdyby nie pomoc konkurencji (w tym wypadku Fiata). Nie wszyscy dojechali do mety - motoryzacyjna pustynia pochłonęła m.in. Hummera oraz markę Mercury.

Ci, którym udało się ukończyć rajd przez kryzys, do dzisiaj liżą po nim rany. Lekiem na nie mają być nowe modele wprowadzane w tym roku do sprzedaży. - Po liczbie zapowiadanych premier wyraźnie widać, że w czasie kryzysu większość producentów nie stała w miejscu i nie lamentowała, lecz zacisnęła pasa i ciężko pracowała - uważa Juergen Pieper, analityk rynku motoryzacyjnego z Metzler Banku. W tym roku na polskim rynku zadebiutuje ok. 60 nowych modeli. Kolejnych 30 - 40 przejdzie zmiany stylistyczne (tzw. face lifting).

Kryzys sprawił, że producenci zaczęli szukać nowych rynków zbytu dla swoich produktów. I to nie tylko w sensie geograficznym. Marki francuskie bez pardonu wdzierają się do segmentu premium. Już w styczniu zadebiutuje u nas Citroen C4, okrzyknięty najlepiej wykonanym autem wśród kompaktów. Co więcej, w maju pojawi się jeszcze bardziej luksusowa wersja auta - DS4, która będzie rywalizowała z Audi A3 czy BMW serii 1.

Peugeot chce przekonać do swojego nowego modelu 508 wszystkich tych, dla których np. Volkswagen Passat czy Ford Mondeo są zbyt pospolite i nieco za małe, a z kolei Mercedes klasy E zanadto snobistyczny i drogi. Innymi słowy, 508 ma być kompilacją tradycyjnych segmentów D i E. Tak samo sprawa wygląda z Renault Latitude, które pojawi się w polskich salonach jeszcze w styczniu. Będzie większe i bardziej komfortowe od Laguny i jednocześnie tańsze o 30 - 40 proc. od niemieckich konkurentów z klasy premium. Stąd odważne prognozy Renault Polska co do jego sprzedaży. - Szacujemy ją na 250 sztuk w tym roku - mówi Agata Szczech, dyrektor PR w spółce.

Choć Niemcy twierdzą, że nie czują się zagrożeni poczynaniami Francuzów, to udzieliła się im atmosfera ganiania konkurencji. Sami zaczęli ją ścigać, tyle że w kwestiach estetycznych. Od dekad pokutuje stereotyp, że Peugeot czy Citroen potrafią tchnąć w swoje modele mnóstwo świeżości, podczas gdy produkty niemieckie są równie nowoczesne pod względem stylistyki co siedziba Bundestagu. Teraz ma się to zmienić. Dowody - choćby porywający Mercedes CLS w styczniu, zaskakująco oryginalny Ford Focus i ponadczasowe Audi A6 w marcu, a jesienią Opel Astra GTC, miejski Volkswagen Up i hybrydowy Opel Ampera.

Coraz odważniej i z coraz większymi sukcesami do gry o względy europejskich kierowców włączają się Koreańczycy. Nie ma kwartału, aby czymś nie zaskoczyli - to jakością wykonania, to znowu niebanalną stylistyką. Podobnie będzie wiosną, gdy na drogi wyjadą Hyundai Genesis i Kia Optima. Te limuzyny mają wszelkie predyspozycje do tego, aby odbić część klientów nie tylko Volkswagenowi czy Oplowi, lecz także markom japońskim.

Szczególnie że te ostatnie w ramach kryzysowych oszczędności prawdopodobnie wysłały na przymusowy urlop wszystkich pracowników z działów projektowych. Tegoroczne premiery Toyoty, Hondy czy Mazdy policzyć będzie można na palcach jednej ręki. Chlubne wyjątki - Lexus, który na marzec zapowiedział polską premierę pierwszego w swojej historii auta kompaktowego, i to od razu hybrydowego (model CT200h), a także Nissan zapowiadający, że jesienią dostępny będzie u nas elektryczny model Leaf.

Jednak najbardziej elektryzującymi premierami roku mogą się okazać dwa ople: Astra GTC i Zafira, oraz nowy Fiat Panda. Ople, bo będą powstawały w Polsce, Panda dlatego, że odbili nam ją Włosi. Emocji w salonach zatem nie zabraknie.

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.001.jpg@RY2@

Citroen C4 Pod względem materiałów użytych do wykończenia wnętrza oraz komfortu jazdy w segmencie kompaktów nie ma sobie równych. Pytanie, czy to wystarczy, aby zmył z siebie stereotyp francuskiego auta. W salonach od stycznia. Cena: od 57 300 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.002.jpg@RY2@

Ford Focus Styliści pracujący dla Forda pokazali, że mają talent, a szefostwo firmy - odwagę do zerwania ze stereotypami. Najnowsza generacja jednego z ulubionych aut flotowych w polskich firmach trafi na rynek w marcu. Cena: od ok. 58 000 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.003.jpg@RY2@

Volkswagen Jetta Kto powiedział, że kompakt z bagażnikiem musi wyglądać pokracznie? Bazująca na Golfie Jetta jest tak elegancka, że można pomylić ją z większym i droższym Passatem. Niestety, pod względem ceny także. Cena: od ok. 75 000 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.004.jpg@RY2@

Peugeot 508 Zastępuje jednocześnie dwa modele - 407 i 607. Ma przekonać klientów jakością znaną dotychczas z aut klasy premium, przestronnością wnętrza i silnikami Diesla e-HDi z systemem start-stop. Sprzedaż od marca. Cena: od ok. 80 000 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.005.jpg@RY2@

Renault Latitude Duże, świetnie wykończone, rodzinne auto aspirujące do klasy premium za niecałe 80 tys. zł? Francuzi dokonali rzeczy niemożliwej, choć akurat pod względem stylistyki tym razem zawiedli. W salonach jeszcze w styczniu. Cena: od 79 900 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.006.jpg@RY2@

Chevrolet Orlando Może zabrać aż siedem osób, wyróżnia się nietypową w segmencie minivanów stylistyką i 30 kombinacjami układu miejsc siedzących. Nieco gorsze niż u konkurentów wykończenie rekompensuje superatrakcyjna ceną. Cena: od 59 900 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.007.jpg@RY2@

BMW serii 6 Poprzednia generacja auta zaprojektowana przez Chrisa Banglea była tak kontrowersyjna, że esteci obrzucali ją zgniłymi jajkami. Nowa jest dowodem na to, że nawet w motoryzacji Kopciuszek zamienia się w królewnę. Cena: od 390 900 zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.008.jpg@RY2@

Audi A6 Marka z czterema pierścieniami w logo wykorzystała kryzys do ofensywy. Jej uwieńczeniem jest A6 - najnowocześniejsze auto w swoim segmencie. Jego nawigacja potrafi nawet korzystać z Google Earth. Dostępne od marca. Cena: od ok. 160 tys. zł

@RY1@i02/2011/003/i02.2011.003.000.0007.009.jpg@RY2@

Mercedes CLS Chętnie kupiłbyś rasowe auto sportowe, ale musisz myśleć także o rodzinie? Mercedes ma coś w sam raz - czterodrzwiowe coupe, które w topowej 525-konnej wersji AMG może wywoływać mdłości u podróżnych. Cena: od 276 000 zł

Fot. Materiały prasowe (9)

Łukasz Bąk

lukasz.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.