Dziennik Gazeta Prawana logo

Kupno Pocztowego czy raczej skok na bank?

26 czerwca 2018

Od pewnego czasu toczy się ożywiona dyskusja na temat przejęcia Banku Pocztowego przez PKO BP. Fuzje, przejęcia i alianse strategiczne przygotowuje się zawsze w tajemnicy, dbając o poufność negocjacji. Podstawą porozumienia są wzajemne korzyści i zdolność do kompromisu. Przedwczesne ujawnienie zamiarów szkodzi i zazwyczaj uniemożliwia realizację transakcji. W tym przypadku wszystko jest na opak. Prezes dominującego w sektorze banku ogłasza i szczegółowo komentuje przedstawione propozycje jako ofertę nie do odrzucenia. Przebieg procesu wywołuje wrażenie, że transakcja będzie efektem lobbingu politycznego, a nie ekonomicznych przesłanek. Kontrolę właścicielską sprawują instytucje administracji rządowej, Ministerstwo Skarbu w przypadku PKO BP i Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji w odniesieniu do Poczty Polskiej. Jak wiadomo, akcjonariuszami Banku Pocztowego są Poczta Polska i PKO BP, który właściwie jest bankiem prywatnym, bo Skarb Państwa ma tylko nieco ponad 25 proc. Poczta Polska w dalszym ciągu jest całkowicie w rękach państwa. A więc największy polski bank miałby przejąć pakiet 75 proc. akcji będących w posiadaniu Poczty Polskiej za 240-275 mln zł i uzyskać dostęp do placówek pocztowych dla dystrybucji własnych produktów. To wyjątkowa okazja za cenę, która u obserwatorów wzbudza wątpliwości.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.