Bardziej spółdzielnie czy banki
Sam model bankowości spółdzielczej stawia te instytucje w dwuznacznym położeniu. Nie są nastawione przede wszystkim na zysk, ale żeby trwać, muszą poprawiać wyniki finansowe
Już historia bankowości spółdzielczej (nie tylko w Polsce) pokazuje, jaką funkcję miały pełnić te instytucje: dostarczać kapitału tym, których nie było stać na drogie kredyty. Krótko mówiąc, były to instytucje antylichwiarskie, a korzystali z nich przede wszystkim lokalni producenci, rzemieślnicy i rolnicy, którzy nie mogliby sobie pozwolić na zadłużenie w działających wcześniej instytucjach i u prywatnych pożyczkodawców. Tak powstała idea spółdzielni, które wspomagały swoich członków potrzebujących kapitału na niewielkim poziomie, ale niezbędnych, by trwać na rynku i utrzymywać produkcję. Okres powojenny był dla spółdzielczości bankowej trudny: traktowane były jak wykonawcy nałożonych przez państwo obowiązków wynikających z centralnych planów. Przełom roku 1989 zmienił wszystko. Banki spółdzielcze odzyskały samodzielność, ale zostały jednocześnie wystawione na próbę rynkową. Upadło131 banków spółdzielczych, jednak potem nastąpił okres łączenia i stawania na nogi. Dziś bankowość spółdzielcza ma względnie stałą pozycję na rynku z udziałem około 6 proc.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.