Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Po Euro 2012 idą ciężkie czasy dla budownictwa

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pracę może stracić 50 tys. osób. Sytuację poprawiłyby inwestycje w kolej

W tym roku pracę może stracić 50 tys. pracowników budowlanych. Nowych przetargów związanych z budową dróg jest bardzo mało, kończą się też inwestycje związane z Euro 2012.

W ubiegłym roku pracowało w budownictwie ok. 935 tys. osób - wynika z obliczeń "DGP". Nie ma jeszcze oficjalnych danych na ten temat, ale szacujemy, że zatrudnienie w branży wzrosło w porównaniu z rokiem poprzednim o co najmniej 30 tysięcy, bo o tyle zwiększyło się, według danych GUS, w firmach, które miały ponad dziewięciu pracowników. A w 2010 r. wynosiło 905 tys.

Dla budownictwa nadchodzą jednak cięższe czasy. - Kończy się między innymi budowa stadionów, hoteli i restauracji związanych z Euro 2012 - mówi Bogdan Porzęcki, dyrektor Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa. Jego zdaniem nie wszystkie firmy, które realizują te inwestycje, zdobędą nowe zlecenia, a część przedsiębiorstw może otrzymać znacznie skromniejsze zamówienia. Będą więc musiały ograniczać zatrudnienie. Niektóre firmy zrobią to z innego powodu. - Tylko z naszych danych wynika, że już w końcu ubiegłego roku 140 małym i średnim firmom groziła upadłość z powodu narastających zatorów płatniczych - informuje Porzęcki. Skala zjawiska jest jednak znacznie większa, bo nie wszystkie firmy informują o swoich kłopotach. - W tym roku pracę w budownictwie stracić może nawet 50 tysięcy osób - mówi Porzęcki.

Tym bardziej że w tym roku zwolnienia mogą objąć także drogowców, którzy kończą realizację wielu inwestycji. - Bo nowych, dużych przetargów na budowę dróg jest znacznie mniej niż w roku ubiegłym - ocenia Józef Zubelewicz, członek zarządu firmy Erbud, specjalizującej się między innymi w budownictwie infrastrukturalnym. Dodaje, że niektóre przedsiębiorstwa mogą jednak znaleźć zatrudnienie przy realizacji miliardowych przetargów przygotowywanych przez energetykę i kolej. - Ale ze względu na specyfikę inwestycji w tych branżach wiele firm budownictwa drogowego nie będzie się ubiegać o ich wykonanie, bo nie byłyby w stanie ich zrealizować ze względu na swoją specjalizację - zastrzega Zubelewicz. Uważa też, że zmiany w zatrudnieniu w branży budowlanej nie będą drastyczne, bo z kolei zamówienia związane między innymi z budową domów, magazynów i centrów handlowych są na poziomie podobnym do ubiegłorocznego.

Tego samego zdania jest Edward Szwarc, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa. Natomiast Zenon Heimowski, właściciel firmy budowlanej Nordipol z Banina w woj. pomorskim, uważa, że trudno dziś prognozować koniunkturę i zatrudnienie w całej branży. - Realizuję wcześniej zawarte kontrakty. - Wiosną, a szczególnie po mistrzostwach Europy w piłce nożnej, okaże się, czy będzie dużo pracy w budownictwie. Dziś jestem optymistą - mówi Heimowski. Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że gdyby nadeszły trudniejsze czasy, to aby je przetrzymać, zwolnienia będą nieuniknione.

@RY1@i02/2012/003/i02.2012.003.000000600.802.jpg@RY2@

Liczba zatrudnionych w branży budowlanej

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.