Polska i Czechy odnotowały najazd inwestorów
Od lat nie było takiego zainteresowania inwestorów polskim rynkiem nieruchomości biurowych
Dane zebrane przez czołowe agencje zajmujące się badaniem rynku biurowego nie pozostawiają wątpliwości. Rok 2013 może być najlepszy od czasu kryzysu rozpętanego przez upadek banku Lehman Brothers w 2008 r. Z najnowszego badania rynków kapitałowych przeprowadzonego przez firmę Cushman & Wakefield wynika, że wartość transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych w Europie w III kwartale 2013 r. wzrosła o 17,7 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Pod tym względem był to najlepszy trzeci kwartał od początku kryzysu w 2007 r. najbardziej interesującymi rynkami na naszym kontynencie pozostają Francja, Wielka Brytania oraz Niemcy, ale spory wzrost aktywności inwestycyjnej odnotowano też w Czechach i Polsce.
Idziemy na rekord
Analitycy Savills spodziewają się, że wartość transakcji inwestycyjnych w nieruchomości komercyjne na koniec roku może w Polsce osiągnąć poziom nawet 3 mld euro, co byłoby rekordowym wynikiem od 2006 r. Spora część z tej sumy trafi na rynek warszawski, na którym zlokalizowane jest ok. 2/3 polskich nieruchomości biurowych. Zdaniem ekspertów Savills pod względem lokalizacji Warszawa pozostaje preferowanym miejscem transakcji biurowych, o czym świadczy 11 spośród 14 transakcji zawartych w pierwszej połowie 2013 r. na rynku biurowym w naszym kraju.
Zagranicznych inwestorów przyciągają do naszej stolicy stabilna sytuacja w kraju i możliwości, jakie daje największe miasto nad Wisłą.
- Warszawa jest największym ośrodkiem miejskim w Polsce oraz gospodarczym i kulturalnym centrum kraju, a aglomeracja stołeczna liczy 3,2 mln mieszkańców. Ostatnia dekada była dla Warszawy okresem niezwykle dynamicznego rozwoju, przy czym miasto ma nadal olbrzymi potencjał. Stolica zyskała też w ostatnich latach pozycję wiodącej lokalizacji dla firm z sektora outsourcingu, które zatrudniają tu łącznie ponad 19 tys. pracowników w 50 centrach - mówi Colin Waddell, dyrektor zarządzający CBRE w Polsce - Warszawa przyciąga inwestorów zainteresowanych poszczególnymi segmentami rynku nieruchomości, a także sieci handlowe i najemców powierzchni biurowych. Warszawskie nieruchomości są na celowniku zarówno funduszy inwestycyjnych, jak i inwestorów prywatnych, którzy chcą zdywersyfikować swój portfel na różne regiony Europy. W pierwszej połowie 2013 r. łączna wartość inwestycji w sektorze nieruchomości komercyjnych wyniosła tu 1,1 miliarda euro, na co złożyły się 34 transakcje - wylicza Colin Waddell.
W stolicy najczęstszym celem inwestycji są budynki biurowe, które miały w pierwszych trzech kwartałach 2013 r. 56 proc. udział w łącznym wolumenie transakcji w naszym kraju. W następnej kolejności inwestowano w obiekty handlowe i magazynowe, których udział wartościowy wyniósł odpowiednio 24 i 19 proc. I nic dziwnego, skoro łączne zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej przekraczają w Warszawie 4 mln mkw. W budowie jest obecnie ponad 0,5 mln mkw. w 41 nowych projektach biurowych, co daje Warszawie miejsce w pierwszej piątce miast europejskich pod względem ilości inwestycji biurowych (po Paryżu, Londynie i Moskwie).
Dobre prognozy
Eksperci prognozują utrzymywanie się pozytywnego sentymentu do europejskich nieruchomości. Utrzymujące się niskie stopy procentowe i coraz mniejsze ryzyko najmu skłonią do większej aktywności nie tylko inwestorów zagranicznych, lecz także fundusze krajowe, fundusze specjalizujące się w inwestowaniu w nieruchomości (REIT) i prywatnych nabywców w przypadku najlepszej powierzchni.
- Poprawa sytuacji na rynkach finansowych i rosnąca podaż aktywów w przygotowaniu przyczynią się zapewne do dalszego wzrostu aktywności na rynkach inwestycji w nieruchomości w 2014 r. - prognozuje David Hutchings, dyrektor europejskiego działu badań firmy Cushman & Wakefield. - Ze względu na oczekiwany wzrost aktywności na rynku inwestycyjnym w nieruchomości w ostatnich miesiącach roku skorygowaliśmy w górę prognozę rocznego wolumenu obrotów do 145 mld euro, co oznacza wzrost o 9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Europa będzie nadal się cieszyć zainteresowaniem inwestorów zagranicznych, których będzie przyciągać perspektywa ożywienia gospodarczego, a także coraz większa podaż okazji inwestycyjnych i malejące ryzyko. W tym roku ich udział w rynku przekroczy 41 proc. i będzie rósł w przyszłym roku przy coraz większej aktywności inwestorów z Chin i innych krajów azjatyckich - dodaje David Hutchings.
Longina Grzegórska-Szpyt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu