Dostarczą do domu zakupy, kwiaty i obiad. Za darmo
Let’s Deliver chce zarabiać na tym, co nie opłaca się restauracjom i sklepom
Leniwe popołudnie lub wieczór po długim dniu. - Kochanie, chodźmy coś zjeść - mówi jedno. - Nie chce mi się. Weźmy coś w dostawie - odpowiada drugie. Po czym w domu ląduje pizza, bo chociaż lokalna oferta gastronomiczna jest bogata, to niewiele restauracji oferuje dowóz. Taka sytuacja nie dziwi Anisha Sarafa, prezesa trójmiejskiej spółki Let’s Deliver. - Zorganizowanie usługi dowozu to dla restauratora kłopot. Trzeba zatrudnić dodatkową osobę, która z jednej strony nie zawsze będzie miała zajęcie, a z drugiej może zachorować, kiedy będzie najbardziej potrzebna - mówi Saraf. Oczywiście do tego dochodzą jeszcze koszty samego pojazdu dla kierowcy, jego ubezpieczenia, serwisowania itd.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.