Nasze porty rosną. Bałtyk daje zarobić
W naszych portach po raz pierwszy przeładowano ponad dwa miliony kontenerów
Pod koniec 2013 r. łączny wynik siedmiu operatorów nabrzeży kontenerowych w trzech polskich portach zbliżał się do 2 mln TEU (kontenerów 20-stopowych). Bariera pękła dopiero wraz z końcem 2014 r. Głównie za sprawą Gdańska i Gdyni. Bo przeładunki w zespole portów Szczecin-Świnoujście to mniej niż 4 proc. łącznej liczby "pudełek".
W sumie przeładunki zwiększyły się o prawie 9 proc. - Za sprawą tego wyniku Trójmiasto nawiązało bezpośrednią konkurencję z Sankt Petersburgiem. Rosyjski port wciąż przeładowuje więcej, ale na kilka miesięcy w roku zamarza - komentuje prof. Włodzimierz Rydzkowski z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego.
Jego zdaniem trójmiejskie porty stają się coraz bardziej widoczne np. z Hamburga. Zwłaszcza że w tym roku zaczął działać pakiet portowy, który skróci czas odpraw do 24 godzin. - W Hamburgu skala przeładunków jest jednak wciąż kilkakrotnie większa - zastrzega prof. Rydzkowski.
Lwią część kontenerów obsługuje w Polsce spółka DCT Gdańsk, m.in. statki oceaniczne z Dalekiego Wschodu. Ma ponad 55 proc. udziału w polskim rynku kontenerowym, ale jej udział spada. A dynamika wzrostu przeładunków w porównaniu z 2013 r. to niewiele ponad 3 proc.
- Niemal w całości wykorzystaliśmy istniejącą zdolność przeładunkową i tym samym zanotowano niewielki wzrost. Jest jednak duży popyt na usługi DCT - mówi DGP Maciej Kwiatkowski, prezes DCT Gdańsk.
DCT tłumaczy, że jeśli u nich przeładunki idą w górę o 3 proc., to jest to porównywalne z przyrostami na poziomie kilkunastu-kilkudziesięciu procent w innych polskich terminalach.
A są pewni siebie, bo rusza budowa Terminalu 2. To inwestycja za prawie 1,2 mld zł - niezależna od tych będących w gestii zarządcy portu.
- W ubiegłym tygodniu oficjalnie przekazaliśmy plac budowy generalnemu wykonawcy. Ten terminal zwiększy nasze możliwości przeładunkowe do 3,5 mln TEU - podkreśla Maciej Kwiatkowski z DCT Gdańsk.
Drugi operator kontenerowy w Polsce - BCT Gdynia - przeładowauje co prawca 2,5 raza mniej "pudełek" niż DCT Gdańsk, ale za to odnotował 20-procentowy wzrost.
Profesor Włodzimierz Rydzkowski zwraca jednak uwagę, że BCT Gdynia odrabia straty, od kiedy cztery lata temu największy na świecie operator kontenerowy Maersk przeniósł swoje operacje z Gdyni do Gdańska.
- Pod względem liczby przeładowanych TEU zbliżamy się do naszego rekordowego wyniku z 2007 r. Spodziewam się, że go pobijemy, bo rynek ma potencjał - tłumaczy Krzysztof Szymborski, prezes BCT Gdynia.
Armatorzy mają jednak w kim wybierać, bo gdyńskiego operatora BCT goni spółka działająca po drugiej stronie basenu portowego: to GCT Gdynia. W 2014 r. przeładowała o 104 tys. TEU mniej niż BCT, ale poszła w górę o 11 proc. w ciągu roku.
Pozycję obu - BCT i GCT - powinny skokowo poprawić odwlekane od lat inwestycje zapowiadane przez zarząd Morskiego Portu Gdynia: pogłębienie kanału portowego i budowa obrotnicy do zawracania statków. Prezes Portu w Gdyni Janusz Jarosiński powiedział DGP, że powinny być gotowe do 2017 r.
Nie wszystkim w portach rośnie. O 13 proc. spadły przeładunki w Gdańskim Terminalu Kontenerowym. To najmniejszy trójmiejski terminal. Nastawiony jest na mniejsze statki - feedery - które kursują między Gdańskiem a np. Rotterdamem i Hamburgiem.
- Każdy spadek obrotów nas martwi. Ale pracujemy nad rozszerzeniem oferty terminalu. W tym roku dzięki nowym placom składowym nasza roczna zdolność przeładunkowa wzrośnie - powiedziała nam Karolina Włodarczyk, prezes GTK.
Nie próżnuje Szczecin. Tu należąca do Deutsche Bahn spółka Port Szczecin poszła w górę w kontenerach aż o 28 proc. W liczbie kontenerów nie robi to już jednak takiego wrażenia - w tym roku obsłużyli tylko 78 tys. TEU.
W Polsce tempo przeładunków rośnie ponad 10 proc. rocznie, podczas gdy na Zachodzie nie więcej niż 2 proc. - W polskich portach dojdzie w tym roku do przesunięć w układzie obsługiwanych linii w związku z ostatnim globalnym sojuszem największych armatorów Maersk i MSC. Ale tendencja się nie zmieni. W przyszłym roku przewiduję kolejny rekord - twierdzi prof. Rydzkowski z Uniwersytetu Gdańskiego.
@RY1@i02/2015/017/i02.2015.017.00000080b.801.jpg@RY2@
Nasze porty rosną. Bałtyk daje zarobić
Konrad Majszyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu