Polskie metro wciąż pod ziemią
Przygotowanie pociągów dla drugiej linii warszawskiej kolejki miało być dla Pesy szansą na wyjście z kłopotów. Ale się nie udało. Producenta ma uratować kredyt pozyskany m.in. z PKO BP
Największy producent taboru w Polsce, bydgoska Pesa, wpadła w tarapaty finansowe. Wszystko przez to, że firma kilka lat temu wzięła na siebie dużo zleceń i nie potrafiła odpowiednio się z nich wywiązać. Kary za nieterminowe dostawy tramwajów naliczyły m.in. Warszawa i Kraków. Producent spiera się też ze spółką PKP Intercity o opłaty za opóźnione składy Dart, które dodatkowo dały się poznać ze swej awaryjności. W sumie kary mogą sięgnąć 160 mln zł. Kolejnym problemem była rezygnacja władz Moskwy z połowy uzgodnionych wcześniej dostaw tramwajów. Wartość całego kontraktu to 900 mln zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.