Jeden dzień strajku w LOT to 20 mln zł straty dla spółki
Po uchyleniu przez sąd zabezpieczenia, które uniemożliwiało protest, związkowcy zastanawiają się co dalej . Przewoźnik wciąż twierdzi, że strajk byłby nielegalny i wiązałby się z wielomilionowymi stratami
Znowu zaczyna być głośno o sporze między związkowcami a zarządem PLL LOT. Pod koniec zeszłego tygodnia sąd apelacyjny zdjął zabezpieczenie, które uniemożliwiło strajk w spółce. „Strajk w PLL LOT może się legalnie odbyć” – napisali na Twitterze działacze Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych. Teraz zastanawiają się, czy rzeczywiście przerwać pracę. Przypomnijmy, że do strajku miało dojść już w maju. Dwa związki reprezentujące pilotów i stewardessy domagają się powrotu do zasad wynagradzania z 2010 r. Przewoźnik bardziej uzależnił wówczas wysokość wypłaty od liczby wylatanych w danym miesiącu godzin. Zmiany tłumaczone były fatalną sytuacją finansową spółki i uratowały ją przed utratą płynności.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.