Dziennik Gazeta Prawana logo

Boeingi polskich linii zostają w powietrzu

LOT i Enter Air nie uziemią 737 MAX. Po dwóch katastrofach takich maszyn na wstrzymanie lotów zdecydowano się w kilku krajach

Niedzielna katastrofa boeinga 737 MAX 8 linii Ethiopian Airlines, w której zginęło 157 osób, w tym dwóch Polaków, to już drugi wypadek tego typu samolotu w ostatnim czasie. Pod koniec października zeszłego roku rozbił się MAX indonezyjskich linii Lion Air. Zginęło wówczas 189 osób. To, co jeszcze łączy oba wypadki, to fakt, że doszło do nich niedługo po starcie. Po ostatnim zdarzeniu linie etiopskie zawiesiły wszystkie loty MAX-ów. W ich ślady poszli przewoźnicy w kilku innych krajach. Rejsy kazał wstrzymać chiński urząd lotnictwa cywilnego, który stwierdził, że istnieje prawdopodobieństwo, iż katastrofy Ethiopian Airlines i Lion Air mają ze sobą wiele wspólnego. W Państwie Śródka loty MAX-ów zawiesiło 13 przewoźników, którzy łącznie użytkują prawie 100 takich maszyn. Dla takiego giganta jak Air China uziemienie 15 MAX-ów być może nie będzie zbyt dokuczliwe, bo linia ma ponad 400 samolotów. Bardziej może to odczuć Mongolian Airlines, który zawiesił loty swojego jedynego MAX-a, podczas gdy cała flota to siedem maszyn. Rejsy MAX-ami wstrzymała też linia w Maroku i nieduża Cayman Airways.

Pozostało 68% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.