RPP wysyła sprzeczne sygnały
Od dzisiaj przez tydzień do najbliższego posiedzenia RPP jej członkowie nie będą publicznie zabierać głosu. Rynek będzie miał chwilę spokoju, bo przez kilka dni nie będzie wątpliwości z interpretacją wypowiedzi członków rady.
Problem polega na tym, że analitycy mają kłopot z określeniem, kto w nowej RPP jest gołębiem - czyli zwolennikiem niskich stóp procentowych - a kto jastrzębiem opowiadającym się za podwyżkami. Wszystkie próby sprofilowania członków nowej Rady można było wyrzucić do kosza po pierwszej wypowiedzi prezesa NBP Sławomira Skrzypka, w której wspomniał o ryzyku podwyżek stóp. Dla wielu ekspertów była to niespodzianka: prezes NBP był postrzegany jako ten członek Rady, który zechce utrzymać niskie stopy tak długo, jak się da.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.