Brakuje ofert umożliwiających zarabianie na kryzysach
Inwestycja w eurodolara albo giełdowe kontrakty na waluty - to właściwie jedyne dostępne instrumenty, jakie w polskich warunkach można próbować wykorzystać, by zarabiać na kryzysie takim jak grecki.
Inwestor indywidualny ma niewiele możliwości osiągania zysków w czasie napięć podobnych do tego, jakie wywołały obawy o wypłacalność Grecji. Instrumenty takie jak CDS - czyli credit default swap - są dla nich niedostępne na polskim rynku. CDS to instrument pochodny - rodzaj umowy, w której inwestor za wynagrodzenie zobowiązuje się spłacić właścicielowi obligacji wynikające z niej zobowiązania, choć nie jest jej emitentem. Wycena CDS-u, liczona podobnie jak w przypadku obligacji w procentach, zależy od szacowanego ryzyka związanego z danym długiem. I np. w przypadku greckich pięcioletnich obligacji wzrosła ona od początku listopada z około 1,5 proc. do 3,5 proc. obecnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.