Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy demografia rozsadzi państwa dobrobytu?

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Podczas gdy cały świat głowi się nad problemami banków, giełd i kursów walutowych, najwybitniejsi ekonomiści zebrali się w niemieckim Lindau, by debatować o równie doniosłym problemie największych gospodarek - demografii. "DGP" śledzi na miejscu te obrady. Obecni są również przedstawiciele instytucji finansowych, w tym delegacja polskiej KNF ze Stanisławem Kluzą na czele

Massachusetts Institute of Technology, laureat ubiegłorocznej Nagrody Nobla

Nie drżymy o przyszłość naszych emerytur, dlatego że wybuchł kryzys finansowy i zadłużeniowy. Jest odwrotnie - obecne spowolnienie gospodarcze to przedsmak tego, co niesie ze sobą dużo głębszy i poważniejszy kryzys demograficzny wiszący nad wszystkimi zachodnimi gospodarkami.

A w nadchodzących latach demograficzna bomba będzie tykała coraz głośniej. Nie tylko z tego powodu, że do emerytury szykuje się pokolenie zachodniego baby-boomu, które rodziło się w czasach powojennej prosperity. Chodzi również o to, że ostatnie 30 lat to okres największego wzrostu wydatków publicznych w historii Zachodu. Miały one oczywiście swoje plusy, służyły do napędzania gospodarek.

Jednak gdy zacznie maleć liczba pracujących, a wzrośnie odsetek emerytów żyjących na dodatek znacząco dłużej niż ich rodzice, katastrofa jest nieunikniona. Najbardziej dramatyczne skutki starzenia się społeczeństw widać już w dziedzinie usług medycznych, których koszty z powodu zwiększającego się popytu stale rosną.

Chcąc nie chcąc każdy zachodni rząd stanie wkrótce wobec konieczności racjonalizowania państwowych usług medycznych. - Będzie trzeba wymyślić sposób, by zniechęcić ludzi do zbyt częstego chodzenia do lekarzy - mówił Diamond, który należy do grona najbliższych doradców rządzącej dziś Ameryką administracji Baracka Obamy.

@RY1@i02/2011/165/i02.2011.165.000.010b.001.jpg@RY2@

Fot. AP

Peter Diamond

London School of Economics, również laureat Nagrody Nobla z ubiegłego roku

Czas odzwyczaić obywateli Zachodu od wszechstronnej i darmowej opieki zdrowotnej. O ile jeszcze w latach 70. statystyczny Europejczyk i Amerykanin spędzali na korzystaniu z usług medycznych mniej więcej godzinę tygodniowo, to dziś ta liczba wzrosła w przypadku Starego Kontynentu do prawie dwóch godzin, a w USA nawet do trzech. - Niestety prawda jest brutalna. Jeśli coś jest z pozoru darmowe, to popyt się nakręca. W Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich trzydziestu lat znacznie poprawiła się jakość państwowej służby zdrowia. W efekcie korzysta z niej dużo więcej osób, a rachunek płacony za nich przez budżet staje się coraz większy - uważa Pissarides. Z tego ślepego zaułka można wyjść za pomocą wyższych podatków. To jednak zabiłoby i tak mizerny wzrost gospodarczy w zmagającej się ze skutkami kryzysu Europie. Dlatego jedynym długookresowym rozwiązaniem jest wprowadzenie częściowego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego w Europie w ciągu najbliższych kilkunastu lat.

@RY1@i02/2011/165/i02.2011.165.000.010b.002.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Christopher Pissarides

Szkot wykładający obecnie na Chinese University of Hong Kong, laureat Nagrody Nobla z roku 1996

Prognozy na temat wyludniającego się Zachodu są mocno przesadzone. - Być może współczesna Europa zmierza właśnie w kierunku optymalnej populacji. Uwolnionej od groźby przeludnienia i jego negatywnych skutków w postaci głodu czy dewastacji środowiska naturalnego i zasobów - mówił. Dlatego nie ma sensu załamywać rąk nad spadającymi statystykami dzietności. Posiadanie dzieci wiąże się z tak znaczącym długoterminowym wzrostem użyteczności i zadowolenia z życia, że kierujący się dążeniem do maksymalizacji swoich korzyści homo economicus nigdy z nich w pełni nie zrezygnuje.

@RY1@i02/2011/165/i02.2011.165.000.010b.003.jpg@RY2@

Fot. AP

Sir James Mirrlees

Arizona State University, laureat Nagrody Nobla w 2004 r.

Są tylko dwa sposoby na rozbrojenie demograficznej bomby, która grozi wysadzeniem finansów publicznych wszystkich bogatych krajów. Pierwszy to zwiększenie zadłużenia. A drugi to... całkowita likwidacja podatku dochodowego. I to jest rozwiązanie problemu. To najskuteczniejszy sposób zwiększenia możliwości obywateli i przygotowania się na niepewną przyszłość, gdy wyschną systemy emerytalne.

@RY1@i02/2011/165/i02.2011.165.000.010b.004.jpg@RY2@

Fot. M. Łobaczewski/Newspix.pl

Edward Prescott

Oprac. Rafał Woś, Lindau

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.