Europa oddała się w ręce bankowców
Trzy lata kryzysu finansowego oraz zdecydowane rządy Jeana-Claude’a Tricheta uczyniły z Europejskiego Banku Centralnego najpotężniejszą instytucję zjednoczonego kontynentu. I to ona, przy słabnącej pozycji Brukseli, będzie decydowała o dalszym biegu integracji państw Wspólnoty
To powinno być zadanie dla przywódców Niemiec lub Francji, przewodniczącego Komisji Europejskiej lub Parlamentu Europejskiego. Jednak UE jest w kryzysie, Bruksela pełni już tylko rolę sekretariatu międzynarodowej organizacji, a Angela Merkel i Nicolas Sarkozy są tak zajęci ratowaniem finansów własnych krajów, że nie mają czasu ani odwagi na dalekosiężne wizje rozwoju zjednoczonej Europy. Pozostaje zatem Europejski Bank Centralny. Z instytucji, której zadaniem było dbanie o niską inflację i dystrybucję banknotów euro, EBC przekształcił się w ciągu trzech lat kryzysu w główny ośrodek polityczny promujący integrację, na dodatek o władzy większej niż Berlin, Paryż i Bruksela razem wzięte.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.