Wojna na pieniądze
Kiedy świat wygrzebuje się z ekonomicznego krachu, każdy kraj powinien się bać wybuchu walutowego konfliktu. Chyba że potrafi go wygrać
Możliwe, że 4 kwietnia tego roku zapisze się na kartach historii jako dzień wybuchu światowej wojny. Nie militarnej, lecz prowadzonej przy użyciu narodowych walut. Tego dnia prezes Banku Japonii Haruhiko Kuroda ogłosił plan rzucenia na rynek nawet 70 bln jenów (ok. 75 mld dol.), by w Kraju Kwitnącej Wiśni wywołać w końcu inflację. Przy czym jest to początek dodruku pieniądza, który zakończy się dopiero, gdy wzrost cen osiągnie poziom 2 proc. w skali roku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.