Mamy przed sobą rok mocnego dolara amerykańskiego
W 2014 r. trudno będzie znaleźć walutę, która umacniałaby się szybciej niż amerykańska. Dostrzegam też spory potencjał wzrostu kursu funta
2014 r. ma szanse być pierwszym rokiem końca kryzysu. Już ostatnie zeszłoroczne posiedzenie Rezerwy Federalnej (Fed), podczas którego zdecydowano o rozpoczęciu redukcji skupu aktywów, było jasnym sygnałem, że oto mamy do czynienia z początkiem normalizowania polityki monetarnej w USA. Innymi słowy Fed otwiera proces odzwyczajania rynków kapitałowych od kroplówki, jaką był dotychczas tani pieniądz. Z kolei w Japonii żadnego odłączania od kroplówki nie ma i nie będzie. Mamy zatem dwa banki centralne i dwa biegunowo różne podejścia do polityki monetarnej. W tej sytuacji bardzo łatwo przewidzieć, jakie będą długoterminowe trendy dotyczące walut obu państw. Wzrost kursu dolara do jena jest jednym z podstawowych założeń naszego banku na ten rok. Zresztą w tym roku, przynajmniej na razie, wydaje się, że trudno będzie znaleźć taką walutę, która umacniałaby się szybciej niż amerykańska. A nawet jeśli taka się pojawi, to nie będzie to raczej spektakularny rajd w górę. Wszystko wskazuje zatem na to, że oto mamy przed sobą rok mocnego dolara.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.